jakiś czas temu czytałem ksiazke o japońskich hikikomori autorstwa sato tamaki, książka taka sobie ale miło było przeczytać że chociaż autor rozumie i wie że większość (jeśli nie wszystkie, no ale jeslibym miał bogatych starych to bym miał wyjebongo) neetow/hikikomori nie ma w dupie tego że nic ze sobą nie robią a faktycznie cierpi przez swoją niemoc. fajna książka jeśli czujecie że każdy mysli że macie wszystko w dupie i jesteście leniwi,
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Zoyav: W pewnej sesji dobiłem do 6 dni. Cała lodówka zapchana żarciem. Tajgery jakieś walały się obok. Nawet śmieci na 4 worki wtedy zebrały się. Jadłem, piłem kawę, Tajgerek, papierosek. Na powietrze wychodziłem na balkon zapalić papieroska, więc 6 dni. Egzamin zdałem;)
  • Odpowiedz
@Zoyav ja raz byłem bardzo mocno chory na krztusiec to nie wychodziłem coś koło 2 miesięcy ale to chyba nie mój rekord bardziej stawiam na początki covida to będzie z myślę że do wakacji z 4 miesiace w 2020 roku
  • Odpowiedz
Teraz od razu robić badania to bez sensu bo wiadomo że wyjdą fatalnie


@aa-alkus-80: Zrób żeby zobaczyć jak bardzo w dupie jesteś. Może się trochę ockniesz. I potem będzie punkt odniesienia jak to się poprawia po abstynencji.
  • Odpowiedz
@12lat25cm: @DoktorNauk Mam tak samo. Już nie wytrzymuję. Myślę nad wypowiedzeniem, ale pewnie i tak się nie odważę. Najgorzej, że neet pewnie bym zaprzepaścił na taką samą wegetację, oczywiście bez irytacji robotą. A że z rodzicami mieszkam, to nie miałbym luzu.
  • Odpowiedz
@NotYetDefined na neetcie jak jeszcze te słowo nie było popularne byłem w wieki 21-24 lata. Dziś mam 30 lat, rodziców nie ma dwa lata. Mieszkam na wiosce, wiec musze pracowac bo nawet nie ma innej opcji na przezycie.
  • Odpowiedz
@octavvia: bierz lepszy pierwszy kołchoz, im mniej wymagają tym lepiej. Jak przyjdziesz, i nie będą od ciebie nic wymagać tylko od razu pokażą miejsce niewoli i dadzą na badania to jesteś już wygranym. Na miejscu rób swoje, nie dawaj od siebie nic, udawaj lekko nieogarniętego. Będziesz dostawał najłatwiejszą robotę, a jak coś dostaniesz trudniejszego to z----j. Ja tak działam w swoim kołchozie, przychodzę robię od kilku miesięcy robotę początkującego i
  • Odpowiedz
@Myszerpyszer: Będąc kawalerem mieszkałem sam przez długi czas a później z rodzicami do ślubu. Było spoko. Wracałem z pracy o 16. Robiłem obiad, jakieś zakupy, mamie obiad i zaraz wieczór. Tata wracał w pt z delegacji to zawsze do sklepu na spacerek. Jakieś zakupy. Gadka o całym tygodniu. Wiem, że dużo poświęcili swojego życia żeby mi było lepiej. Bardzo lubiłem spędzać z nimi czas mieszkając w domu rodzinnym.

Obecnie mieszkam
  • Odpowiedz
@Typowy_huop według fanowskich teorii - państwo. Dostawał rentę weterana wojennego, bo w Wietnamie służył. Dlatego obraca się w towarzystwie Sobchaka i jeszcze jeden weteran był w kręgielni.
  • Odpowiedz