Tu piękny dowod na to, jak międzynarodowa sława w swojej (wąskiej) dziedzinie, poprzewracała profesorowi w glowie.

1. Każdy pracownik jest zobowiązany robić badania okresowe. Dotyczy to kasjerki z biedronki, bardzo Ważnego profesora rowniez
2. Każdy dostaje wynik swoich badan okresowych, wiec wie, kiedy sie kończą
3. Dodatkowo, pracodawca skontaktował sie z profesorem ponad miesiąc przed terminem i przypomnial mu o badaniach
4. DODATKOWO zadzwoniła do niego placówka medycyny pracy, z prośbą o umówienie badan
thorgoth - Tu piękny dowod na to, jak międzynarodowa sława w swojej (wąskiej) dziedzi...

źródło: 1000015977

Pobierz
  • 47
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 852
@thorgoth:

Z drugiej strony mogę się pochwalić, że jestem zapewne pierwszym profesorem w historii UMK wyrzuconym dyscyplinarnie z pracy za niewykonanie w terminie obowiązkowych badań okresowych - ironizuje naukowiec


Jeszcze się chwali, że jako jedyną osobę w Polsce przerosło go pójście do lekarza na wizytę która trwa może 15 minut. ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
  • 641
@Ucik: przyjmijmy ze jest jak piszesz
W takim razie pan profesor jest amebą, skoro mając konflikt ze wszystkimi świętymi na uczelni podłożył sie w tak dziecinny sposob.
Albo ma ego w stratosferze. Albo both.
  • Odpowiedz
Ej mirki, patrzcie na to, bo beka z tego biało-czerwonego kartonu, dla niepoznaki nazywanego państwem.

Czaicie to, że doktorzy po wielu latach pracy na uczelni, po 5 latach robienia doktoratu + wielu latach starań na studiach I i II stopnia (bo prześlizgnięcie na doktorat nie wystarczy) dostają 19 zł więcej niż minimalna krajowa? xD Jak to jest możliwe, że na uczelniach wyższych komukolwiek chce się jeszcze uczyć? Selekcja negatywna, czy zwykli frajerzy?
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@aikonek: powiedz szczerze, jaki twoim zdaniem procent doktorantów w skali kraju ma granty i te 10k na rękę, o których mówisz, a ile ma tylko stypendium (czyli 2-3k zł netto z tego co pamiętam)?
  • Odpowiedz
niektórzy robią doktorat, żeby dostać doktorat, a przynajmniej tak słyszałem :)


@ly000: no to niech nie marudzą, że nie ma z tego pieniędzy, tylko niech robią doktorat "żeby dostać doktorat". :)

powiedz szczerze, jaki twoim zdaniem procent doktorantów w skali kraju ma granty i te 10k na rękę, o których mówisz, a ile ma tylko stypendium (czyli 2-3k zł netto z tego co pamiętam)?

@ly000 nie mam pod ręką
  • Odpowiedz