Sceneria z pokazów wygląda na typową farmę kamerkową. Typowy kołchoz gdzie siedzi kilkanaście dziewczyn, każda w swoim boxie stylizowanym na pokój: tapeta, regał, lampka/świeczka, sofa nakryta kocem. Już wystrój w Ikei jest bardziej naturalny.

Każda dziewczyna dostaję konkretne instrukcje, wskazówki jak ma się ubrać, dostaje Lusha i siedzi tak kilka godzin. Skromna ilość nagrań sugeruje, że był to jednorazowy występ i raczej nie inwestowałaby kilkaset złotych w Lusha.

Swoją drogą sprawdza się
Tak w ramach ciekawostki to poznałem kiedyś małżeństwo Ukraińców, które organizowało taką farmę w jednym z miast wojewódzkich wschodniej Polski. Wynajmowali piętro w kamienicy, podzielili wszystko na mini pomieszczenia płytą paździerzową, w środku jakieś biurko, fotel, stolik z kwiatkiem i laptop z dodatkową kamerką.

Wrzucali ogłoszenia na OLX typu "praca biurowa", "obsługa callcenter", "obsługa klienta" ze stawkami dużo powyżej rynkowych i odzywali się tylko do młodych dziewczyn albo łowili po instagramach czy