Jestem posiadaczem Peugeot 5008 z roku 2009, 2.00 HDI 110kV (czy jakoś tak). przebieg około 220000 km (zakładając że nie był kręcony, a tego nie wiem).
Ostaniu popsuł się, jakieś tam stukoty z silnika. Samochód laweta pojechał do mechanika. Mechanik naprawiał go ponad trzy tygodnie. Według niego wtryskiwacze się zapchały. Dał wszystkie 4 de regeneracji, w jednym nawet wymieniono jakiś wkład (rozpylacz?). Były podobno kłopoty z wyjmowaniem ich. Zapłaciłem kupę kasę (2200 zł). Ale od razu po zwrocie samochodu zauważałem że podczas przyśpieszania, głównie na wyższych biegach samochód szarpie (wpada w wibracje). Jak się nie przyśpiesza, to jest OK. Pracuje równo. Żadne błędy się nie pojawiały.
Mając na uwadze że przed oddaniem samochodu takich objawów nie było pojechałem z reklamacją. Pan znów trzymał samochód tydzień. Stwierdził że podłączył do komputera i nie ma żadnych błędów, tym błędów związanych z wtryskiwaczami, więc to nie od nich. Stwierdził ze to jakieś luzy na kole i wymienił lewą przednią półoś (podobno zintegrowana część) i teraz znów będzie OK. Zapłaciłem znów nie mało (550 zł). Jakoś nie testowałem samochodu przy odbiorze bo jeździ nim głownie żona. Dziś - dwa dni po naprawie - żona twierdzi że znów to samo tj. wibracje podczas przyśpieszania. Jadę znów jutro z reklamacją ale nie za bardzo mi się uśmiecha znów płacenia za coś nowego (np. dwumasę).
I teraz moje pytania:
1. czy takie wibracje - szarpanie podczas przyśpieszania - mogą być związane z naprawą wtryskiwaczy i w jaki sposób? [zbieg czasowy - ujawnienie awarii po naprawie - na to wskazuje]
2. ktoś podpowiada mi że to może być jakiś problem z cellą (? nie wiem czy dobrze piszę) na którymś z wtryskiwaczy, która uległa uszkodzeniu podczas wymiany - czy to możliwe i czy takie uszkodzenie wykazywałby komputer pojazdu?
Ostaniu popsuł się, jakieś tam stukoty z silnika. Samochód laweta pojechał do mechanika. Mechanik naprawiał go ponad trzy tygodnie. Według niego wtryskiwacze się zapchały. Dał wszystkie 4 de regeneracji, w jednym nawet wymieniono jakiś wkład (rozpylacz?). Były podobno kłopoty z wyjmowaniem ich. Zapłaciłem kupę kasę (2200 zł). Ale od razu po zwrocie samochodu zauważałem że podczas przyśpieszania, głównie na wyższych biegach samochód szarpie (wpada w wibracje). Jak się nie przyśpiesza, to jest OK. Pracuje równo. Żadne błędy się nie pojawiały.
Mając na uwadze że przed oddaniem samochodu takich objawów nie było pojechałem z reklamacją. Pan znów trzymał samochód tydzień. Stwierdził że podłączył do komputera i nie ma żadnych błędów, tym błędów związanych z wtryskiwaczami, więc to nie od nich. Stwierdził ze to jakieś luzy na kole i wymienił lewą przednią półoś (podobno zintegrowana część) i teraz znów będzie OK. Zapłaciłem znów nie mało (550 zł). Jakoś nie testowałem samochodu przy odbiorze bo jeździ nim głownie żona. Dziś - dwa dni po naprawie - żona twierdzi że znów to samo tj. wibracje podczas przyśpieszania. Jadę znów jutro z reklamacją ale nie za bardzo mi się uśmiecha znów płacenia za coś nowego (np. dwumasę).
I teraz moje pytania:
1. czy takie wibracje - szarpanie podczas przyśpieszania - mogą być związane z naprawą wtryskiwaczy i w jaki sposób? [zbieg czasowy - ujawnienie awarii po naprawie - na to wskazuje]
2. ktoś podpowiada mi że to może być jakiś problem z cellą (? nie wiem czy dobrze piszę) na którymś z wtryskiwaczy, która uległa uszkodzeniu podczas wymiany - czy to możliwe i czy takie uszkodzenie wykazywałby komputer pojazdu?
































#naprawasamochodow #samochody #toyota #avensis
źródło: comment_1630319770Q7PMvxXr0r7mmt2DL8fHBh.jpg
Pobierzźródło: comment_1630319859UUFxwGDBq2bC0k7Y6BlGUL.jpg
Pobierzźródło: comment_1630319927vdXPrcszKeeFqI3lNVBsY0.jpg
Pobierz