Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 65
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mireczki, ile czasu znaliście kogoś, kogo kochacie/kochaliście, kiedy pierwszy raz to poczuliście? I ile czasu od tego minęło do momentu, kiedy to drugiej osobie wyznaliście?

Specjalnie używam słowa 'kogoś', bo w sumie jestem ciekawa też jak to wyglądało z kimś, z kim nie byliście w związku.

#zwiazki #milosc
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@hyperparadise: Zawsze myślałem że byłem zakochany dwa razy. Z perspektywy czasu, tylko ten drugi raz to była miłość, taka prawdziwa. Ile minęło? Wiadomo, słowa 'kocham cię' po miesiącu, półtorej. Kiedy faktycznie to poczułem? Rok, dwa? Przychodzi taki moment że ktoś dostaje olśnienia, 'cholera ja chcę spędzić z ta kobietą resztę życia' - to jest ten moment. Wtedy nie oszukując samego siebie, człowiek już wie. :)
  • Odpowiedz
@hyperparadise: Wydaje mi się, że w życiu zakochany byłem dwa razy. Ale tylko pierwszy raz tak w 100%, za drugim podchodziłem już bardziej zdroworozsądkowo. Za pierwszym wyznałem miłość po około trzech miesiącach, ale czułem to po trzech dniach. Ale to była mocno niezdrowa sytuacja, choć zakochany tak, że dziś bym ręki nie miał. Drugim razem mi to chyba z rok zajęło, a i tak wahałem się. Jakoś z wiekiem ostrożniejszy
  • Odpowiedz
Przemierzyłem wzdłuż i wszerz mirko i wykluła mi się taka zagwozdka.
Załóżmy, że wcale nie chodzi nam o "jedno" i szukamy jakiejś poważniejszej panny, bo szukamy wielka #milosc, #zwiazki itepe itede Gdzie powinniśmy szukać?
Przyznam, że na tak postawione pytanie nie jestem w stanie odpowiedzieć. Nie mam pojęcia jak.
Załóżmy, że wyeliminowujemy #sympatia, #badoo i #tinder, bo to chyba zła koncepcja.
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Witajcie Mirki i Mirabelki:)
Mam znajomą z nielichym problemem.
Otóż rzuciła chłopaka, bo niestety ale nie czuła już do niego nic. Jako, że ten chłopak kochał ją zapewne niemiłosiernie nie dawał jej spokoju. Ja jako dobry znajomy radziłem, by dawała sobie spokój i mu minie. No i tu z------m sprawę bo ataki psychologiczne na jej osobę nasilają się coraz bardziej. Powoli Ona tego już nie wytrzymuje, bo raz jej pisze że się
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@przemyslaw-maczka: z tego co mi policjant mówił, to do tygodnia. czasem sama pogadanka na komisariacie pomaga. oni z momentem jak ona złoży zeznania, dostarczycie te wiadomości, wszczynają postępowanie, on dostaje wezwanie na komendę.


@FluidPanda: dlatego to wszystko jest pod groźbą kary. za takie praktyki jest do pięciu lat w pierdlu.
  • Odpowiedz