#aliceinchains #aic #grunge #metal #muzyka

Jest jakaś bardziej dobijająca piosenka od tej?
Znałem AIC od parunastu lat, pewnie ten kawałek jakoś się przeminął, ale dopiero od ok. tygodnia go na nowo poznałem i w sumie żałuję chyba, bo nie mogę normalnie posłuchać tego kawałku, rozwala mnie, zważywszy jak się pozna historię Layne'a.

Nigdy żadna inna piosenka tak mocno mnie dobija jak ta.
strike_lucky - #aliceinchains #aic #grunge #metal #muzyka

Jest jakaś bardziej dobija...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@strike_lucky: Pewnie znasz, ale dla mnie Mad Season i płyta Above jest cała mega dołująca. Polecam i niepolecam, bo płyta jest doskonała, ale ma taki ogromny ładunek emocjonalny że regularnie wpędzała mnie w poważną handrę i przestałem jej słuchać, albo robię to raz na rok, bo im dłużej patrzyłem w otchłań to czułem że otchłań zaczyna patrzeć na mnie.
  • Odpowiedz
#metal #polskamuzyka i miszmasz #folkmetal #symphonicmetal #blackmetal
#cultowe (1385/1000)

Łza Zeschniętej Róży - Pieśń dla Zapomnianej Osady z płyty pt. Majestat Mgieł Nocnych (1997)

W latach 90 było zdecydowanie więcej przestrzeni dla takiej muzyki - trochę z pomorskich lasów i bagien, trochę dla bab, trochę "uładnionej", a trochę pretendującej do bycia "groźną" i true.
cultofluna - #metal #polskamuzyka i miszmasz #folkmetal #symphonicmetal #blackmetal 
...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dziś o 21:00 poprowadzę audycję Trzy po Trzy w Radiu Centrum w #rzeszow.

Nazwy zespołów mają swoje korzenie w wielu różnych rzeczach. I dzisiaj o tych rzeczach sobie porozmawiamy - choć skupimy się głównie na tych zespołach rockowo-metalowych, które swoje nazwy wzięły od dokonań innych zespołów. Nie ma chyba większej nobilitacji dla kapeli, jak fakt, że gdzieś tam jest zespół, który wziął swoją nazwę od ichniejszego dzieła. A wszystko jak
Sarpens - Dziś o 21:00 poprowadzę audycję Trzy po Trzy w Radiu Centrum w #rzeszow.

N...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@important_sample: Raczej nie są popularni, ale w czasach cd, kaset i czasopism, (przełom '90,'00) więcej osób ich słuchało i to był taki dość szanowany zespół, bo mało kto tak grał ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jak ktoś chciał uchodzić za fana bardziej ambitnego grania, to musiał mieć płytę, chociaż przegrywaną ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
@important_sample: @Bad_Sector Ot jeden z wielu projektów Dana Swanö.
W latach dziewięćdziesiątych jego kapela Edge of Sanity była bardzo popularna i lubiana, więc wiara z ciekawości sięgała po każdy nowy projekt ludzi związanych z EoS. Z tego powodu Pan.Thy.Monium była znana w półświatku, ale jakiegoś większego szału nie robiła - wydaje mi się że ten projekt wyszedł o jakieś 10 lat za wcześnie i był zbyt przekombinowany dla zwykłego
  • Odpowiedz
#metal #thrashmetal
#cultowe (1384/1000)

Destruction - Curse the Gods z płyty pt. Eternal Devastation (1986)

Taka trochę kwintesencja pierwszej fali thrashu, a przynajmniej tej europejskiej/niemieckiej. Moim głównym zarzutem do Destruction (może z wyłączeniem ich debiutu) jest to, że brakuje mi na tych kilku pierwszych albumach wyraźnych hiciorów, takich numerów które po 20 latach byłyby klasykami i kojarzyły się "po pierwszej nutce". Dlatego też zawsze Kreator i Sodom stały u
cultofluna - #metal #thrashmetal
#cultowe (1384/1000)

Destruction -  Curse the Gods ...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach