Dziś o 21:00 poprowadzę audycję Trzy po Trzy w Radiu Centrum w #rzeszow.
Blue Monday - podobno najbardziej depresyjny dzień całego roku. Otrząśnięci po noworocznym szale, z postanowieniami, które już teraz można uznać za niezrealizowane i wyczekując lutowej wypłaty. To wszystko w może wpędzić w poczucie przygnębienia. Więc dodatkowo, żeby to pogłębić zapraszam na dzisiejszy leitmotiv obejmujący rockowo-metalowe smutne/dołujące/przygnębiające (niepotrzebne wykreślić) piosenki.
W ramach zajawki Apocaliptyca i Nina Hagen coverująca Seemann,
Next Victim - Próg z płyty pt. This Moment of Silence Before The Storm (2009)
Słuchałem takich "crusty sludge" kapel, gdzieś tam wyhodowanych na hc punku, zanim w ogóle pokochałem Cult of Lunę, Neurosis, Isis i Blindead. Duuuuuży sentyment mam 乁(
Nokturnal Mortum - Lunar Poetry z płyty To Lunar Poetry (2022) <- funkcjonują też nazwy cyrlicą zapisane
Lubię Nokturnal Mortum z czasów wczesnych (paganblackowych) i późnych (folkowych z przebogatymi aranżami), a płyta sprzed 2 lat jest powtórnie zarejestrowanym demem (wg metal-archives), ew. debiutanckim albumem sprzed prawie 30 lat. Łączy więc te dwa odległe od siebie światy.