Fantomas - 04/06/05 Wednesday z płyty pt. Suspended Animation (2005)
No cóż... nie traktuję Fantomasa jak zespół grający piosenki, bo piosenki to nie są i generalnie ciężko mi wysiedzieć dłużej z nimi (oprócz płyty z tematami filmowymi). I to nawet nie chodzi o dziwaczne wokalizy Pattona, tylko generalnie o to, że słuchanie warstwy muzycznej kojarzy mi się z czytaniem podartej w
@important_sample: @Bad_Sector Ot jeden z wielu projektów Dana Swanö. W latach dziewięćdziesiątych jego kapela Edge of Sanity była bardzo popularna i lubiana, więc wiara z ciekawości sięgała po każdy nowy projekt ludzi związanych z EoS. Z tego powodu Pan.Thy.Monium była znana w półświatku, ale jakiegoś większego szału nie robiła - wydaje mi się że ten projekt wyszedł o jakieś 10 lat za wcześnie i był zbyt przekombinowany dla zwykłego
@Bad_Sector: staż na wykopie sugeruje, że jesteś starszy ( ͡° ͜ʖ ͡°) oni są tak niepopularni jak wskazuje na to liczba streamów, czy to moja wina, że dopiero teraz ich poznałem?
Imperial Triumphant - Manifesto z płyty pt. Abominamentvm (2012)
Jak na złość najlepiej od nich wszedł mi debiut, na którym nie wypracowali jeszcze do końca stylu za który są cenieni :) jednym słowem ich dalsza część dyskografii jest dla mnie zbyt p----------a i dysonansowa ( ͡º
StrommoussHeld - Larva and Butterfly z EPki pt. Halfdecadence (2004)
A dziś taka zapomniana kapela z Katowic, o której swego czasu było głośno, głównie chyba za sprawą jakiejś takiej awangardowej otoczki, trochę w klimatach Ulver (przynajmniej tak mi się kojarzyła wtedy droga od blacku po industrial i elektronikę). Tu numer z końcówki twórczości, bo przepadli i pewnie niewiele osób o nich pamięta.
Zupełnie nie rozumiałem tej kapeli 20 lat temu, a była jakąś tam ciekawostką która wśród fanów różnych ciężkich brzmień była komentowana. Dla mnie wtedy to wyglądało tak że " ten gość z Emperora" posilił się na coś totalnie przebodźcowanego, z przegiętą orkiestracją, bez ładu i składu. Poniekąd nadal mam takie zdanie,
Fredrik Thordendal's Special Defects - płyta Sol Niger Within (1997), wrzucam całą, bez konkretnego numeru, bo co prawda ponazywane są poszczególne motywy, ale trudno nazwać je piosenkami i traktować osobno
Mocno mi się kojarzy ten odhumanizowany i abstrakcyjny klimat (gdzieś w dalszej części podbity też większą przestrzenią i melodeklamacjami) z uniwersum gry Max Payne. Akurat nie tak dawno grałem
Ulver - Proverbs of Hell, Plates 7-10 z płyty Themes From William Blake's The Marriage of Heaven and Hell (1998)
Nie będę ściemniał że jestem znawcą elektronicznej odsłony Ulvera, zatrzymałem się na tej płycie. Następnych słuchałem, ale niezbyt intensywnie, więc jakieś pojedyncze numery kojarzę.
W latach dziewięćdziesiątych jego kapela Edge of Sanity była bardzo popularna i lubiana, więc wiara z ciekawości sięgała po każdy nowy projekt ludzi związanych z EoS. Z tego powodu Pan.Thy.Monium była znana w półświatku, ale jakiegoś większego szału nie robiła - wydaje mi się że ten projekt wyszedł o jakieś 10 lat za wcześnie i był zbyt przekombinowany dla zwykłego