właśnie wyszedłem z sądu gdzie byłem obwiniony o nieprawidłowe parkowanie pod domem na wsi (strefa zmieszkania bez wyznaczonych miejsc parkingowych, zwarta zabudowa mieszkalna z 1970 roku dom przy domie)
o boże... wszystko co mówił #audytobywatelski o ich mentalności i sposobie myślnienia się potwierdza
skłamali w zeznaniach że się odgrażałem że znam naczelnika ruchu drogowego + a drugi że żądam jego przyjazdu - a jak



















łapią dopiero jak ktoś wezwie i to też nie zawsze
u mnie pod blokiem też argument "bo każdy tak parkuje" no i jest jak jest że się ani wyjechać z miejsca legalnego nie da ani przez ulicę przejść