• 16
@Smutny_Marek: Ja się zastanawiam, czy one to zaznaczają z powodu szczerości czy oderwania od rzeczywistości. Ja w tej chwili skreślam wszystkie samotne matki, ale powiedzmy, że poznałbym kiedyś na żywo super kobietę z samodzielnym dzieckiem, to mimo że nie chcę dzieci, chciałbym, aby moja kobieta tego nie wykluczała na wypadek, gdyby mi się odmieniło. Bo: "mam, nie chcę więcej" brzmi dla mnie jak: alfa zrobił swoje, a teraz czas na
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: nie bądź dłużna i zażądaj alimentów od matki... obowiązek alimentacyjny nie jest do 18 roku życia, można go wydłużyć idąc na studia, pieniądze wrócą innym strumieniem :)

przelicz sobie dochody według kryteriów wybranej przez Ciebie uczelni - może się łapiesz na stypendium socjalne, zobacz czy się łapiesz też na inne stypendia (np. pomostowe)

w kwestiach prawnych to rozejrzyj się czy w twoim mieście uniwersytet nie prowadzi może jakiejś poradni
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@NoMoreTearsJustSmile po 30+ latach życia wiem jedno - tak trzeba żyć; jeśli niczego nie wiesz, to się nie przejmujesz i państwo jeszcze Cię wyratuje; a mając realną wiedzę o funkcjonowaniu kredytu - analizujesz, szukasz idealnej oferty, może refinansowania, próbujesz się wstrzelić w timing z zakupem nieruchomości i rozkminiasz tysiąc innych czynników dotyczących miejsca zakupu, a potem państwo na garbie „odpowiedzialnego” sfinansuje resztę; po drodze stres i wieczny brak satysfakcji z nieoptymalnej
  • Odpowiedz
@GomiGomi: generalnie tak to w teorii powinno działać, banki są rzekomo instytucjami zaufania publicznego i nie powinny wprowadzać w błąd i wciskać komuś jakiejś mocno niekorzystnej i wybitnie odstającej rynkowo oferty.
  • Odpowiedz
@duszan_z_kapitana_d--y: to są skutki funkcjonowania w społeczeństwie niskiego zaufania, w którym co drugi "obywatel" ma w dupie wszystkich innych, myśli wyłącznie o sobie, a na jakiekolwiek zwrócenie uwagi reaguje agresją i pyskówką.
Dlatego te narzekania wyglądają podobnie i są tak toksyczne na przestrzeni różnych grup społecznych - bo patologia jest nie do skorygowania, chyba że masz ochotę na przerzucanie się wiązankami, albo n-----------e z idiotą. Mityczny psiarz nie różni się
  • Odpowiedz
@winsxspl aktualnie bezdzietne kobiety które usłyszały że będą pracować dłużej bo nie wychowują bąbelków. Przebijają w komentarzach psiarzy i madki o rząd wielkości ))[]
  • Odpowiedz
Obalam mit heroicznych matek. Mam córkę, ma 2 miesiące. Od momentu, jak wróciliśmy ze szpitala (4 dni po porodzie), zajmuję się nią praktycznie 22 godziny na dobę, odliczając tylko czas na prysznic i inne rzeczy, kiedy przekazuję małą na chwilę żonie. Karmimy KPI, czyli mlekiem matki z butelki. I po tych dwóch miesiącach… chce mi się śmiać, jak widzę, jak matki zdrowych dzieci są heroizowane. Serio, to jest jakieś nieporozumienie. U nas
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dnkej: co ty człowieku porównujesz? Siedzisz sobie z dzieckiem, robisz coś przy okazji zdalnie i już ekspertem od macierzyństwa zostałeś? Żonka ci ogarnia sprzątanie, gotowanie, zakupy, jeszcze dziecko obsłuży co jakiś czas i mleko odciągnie, a ty potem w internetach wykłady dajesz, jak to "łatwo z dzieckiem w domu". Weź się ogarnij.

Wyobraź sobie, że jakbyś chodził normalnie do biura, to twoja żona musiałaby ogarniać sama to co teraz robia
  • Odpowiedz
zajmuję się nią praktycznie 22 godziny na dobę


@dnkej: No z tego, co piszesz, to raczej nie zajmujesz się dzieckiem 22 godziny na dobę, bo zdrowe, dobrze rozwijające się dziecko do 3 miesięcy głównie śpi, jedynie trzeba obserwować i karmić, co przy pracy zdalnej nie wydaje się czymś skomplikowanym. Schody zaczynają się, gdy jedna osoba pracuje poza domem, a druga musi wszystko ogarniać i dodatkowo pilnować dziecka.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ja tylko chciałbym powiedzieć wszystkim kobietom które wychowują dzieci że to co robicie jest bardzo piękne, ważne i ma ogromną wartość. Wiem, że we współczesnej kulturze macierzyństwo jest częściej wyśmiewane niż doceniane, ale chcę żebyście wiedziały że to co robicie ma sens. Sam teraz mam dziecko i widzę przez co Moja Żona musiała przejść. Wiem, że Wasz trud jest często niezauważany, ale chciałem powiedzieć że ja go widzę i doceniam <3 Jesteście
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Matka zrobiła awanturę w samolocie i wrzuciła nagranie do sieci. Teraz będzie tłumaczyć się w sądzie.
Wyobraź sobie: wchodzisz do samolotu, zajmujesz miejsce przy oknie – dokładnie to, które wcześniej wybrałeś i za które dopłaciłeś.
Kilka minut później podchodzi do ciebie matka z płaczącym dzieckiem na rękach i żąda, abyś oddał swój fotel maluchowi.
Już masz się zgodzić, bo wychowano cię w duchu uprzejmości i troski o innych. Ale wtedy pojawia się wątpliwość:
4pietrowydrapaczchmur - Matka zrobiła awanturę w samolocie i wrzuciła nagranie do sie...

źródło: 559172727_1130067479235021_1551774411615566698_n

Pobierz
4pietrowydrapaczchmur - Matka zrobiła awanturę w samolocie i wrzuciła nagranie do sie...
  • 43
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@4pietrowydrapaczchmur:
Miałem identycznie za każdym razem jak dopłaciłem za lepsze miejsce. Zawsze ktoś się znalazł, kto "potrzebował" tego miejsca bardziej. A to jakaś para brytoli co nie chcieli dopłacić za wybór miejsc żeby siedzieć razem, a to jacyś rodzice z dzieckiem.

No trudno, ja też nie dopłaciłem żeby linia lotnicza więcej zarobiła tylko zazwyczaj biorę lepsze miejsce z większą przestrzenią bo go potrzebuję - na nogi, bo mały nie jestem
  • Odpowiedz