Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Hej Mirko Prawnicy, jestem samotnym Fatherem :-). Z matką dziecka rozstałem się jakieś 9 lat temu. Mamy dobre stosunki nie ma toksyczności w sensie takim, że ani ja ani ona nie manipulujemy dzieckiem. Kiedy chce umawiają się na dany dzień i jedzie do niej. Nie ma zabranych praw rodzicielskich natomiast mam zabezpieczenie w postaci sądowego wyroku o postanowieniu stałego pobytu dziecka przy ojcu.
Nie zarabiam źle ale też nie są to jakieś
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@daevi-irenicus: Moze najpierw z matka dziecka pogadaj? Tj jak jestescie w dobrych (sensownych) stosunkach, to zamiast sadu i alimentow lepiej jakos ustalic co i jak? A dokumentacja ile dala, zeby czula sie zabezpieczona na przyszlosc?
  • Odpowiedz
@daevi-irenicus: pogadaj z ex, jeśli jak piszesz jest normalna. Nawet nie musi Ci kasy do ręki dawać, wystarczy jak sfinansuje część zajęć dodatkowych.
Sprawa w sądzie to artyleria, czasem wystarczy porozmawiać jak człowiek z człowiekiem. W końcu w kwestii dziecka gracie do tej samej bramki.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mannoroth: to fakt. Mit dotyczący matki polki mocno zakłamuje rzeczywistość. Już nawet pomijając, że obecnie bardzo dużo polek ucieka od macierzyństwa, to te które się na nie zdecydują są leniwymi i mało aktywnymi matkami. Opiekę na dzieckiem najchętniej zrzucały by na dziadków, żłobki, przedszkola, opiekunki itp. Z ich strony nie ma żadnej aktywności, zero inwencji, zero zaangażowania. Szczytem ich rodzicielstwa jest wręczenie dziecku komórki z włączoną bajką albo grą.
  • Odpowiedz
To był dobry weekend. Ogarnęłam solo bostonkę u mojego malucha, udało się odegnać gorączkę i nawet kreatywnie spędzić czas pomiędzy drzemkami. Malowanie akwarelami, czytanie książeczek, przeplatanki i nawlekanki oraz sporo czasu który dziecko samo sobie organizuje. Do tego ugotowanie obiadu, ogarnięcie domostwa na bieżąco a nawet ogródek udało się posprzątać razem w ramach przewietrzenia się. Sen nawet ok, gdy choroba zaczela odpuszczac i nie trzeba było dawkowac p. bólowych. Dziś mam już
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pogop: wyjaśniam: baba zrozumiała, że jest darmowa impreza z okazji zaćmienia słońca i będzie to jakiś spęd na którym można się pochwalić purchlakami, albo pozbyć się ich z domu na parę godzin i mieć spokój
  • Odpowiedz