Za bilety w obie strony dla tej osoby zapłaciłem niecały miesiąc temu 208 zł, a za anulowanie chcą 654 zł. To jest normalne?
To mi się w ogóle nie kalkuluje. Znaczy im pewnie jakoś tak, skoro wołają taką absurdalną cenę, ale w takim układzie niczego nie będę anulował i miejsce pozostanie puste. Chociaż już pewnie odnotowali w
























W jaki sposób planujecie sobie prywatne loty gdzieś?