#anonimowemirkowyznania
Mam pytanie odnośnie postrzegania przez wykopków podstawowych spraw dotyczących wspólnego życia w związku. Ja i mój niebieski pasek dość mocno się różnimy - pod różnymi wzgledami, między innymi pod względem wyboru wspólnego miejsca zamieszkania kiedyś w przyszłości. Niebieski uważa, że moglibyśmy zamieszkiwać całe życie osobno - głównie ze względów finansowych i dojeżdżać przykładowo kilka razy w tygodniu (nawet w przypadku posiadania dzieci). Odległość nie jest mała (ok. 40 km) Jako argument podaje sytuację swojego kolegi, który dojeżdża do dziewczyny z dzieckiem. Ja z kolei uważam, że jest to nie do pogodzenia i na dłuższą metę to się nie sprawdzi i nie chciałabym tak żyć. Niebieski uważa, że nie będzie nas stać ani na wynajem ani tym bardziej na coś swojego a nawet jeśli to nie chce żyć w mojej miejscowości gdzie trudno o zatrudnienie. Z drugiej strony ja uważam, że w dłuższej perspektywie takie życie jest bez sensu i niemożliwe. W skrócie niebieski nie wie jak będzie, nie wie czy faktycznie nie będzie nas stać kiedyś w przyszłości i jak będzie wyglądała sytuacja, ale już zakłada najgorsze scenariusze. Problemem jest jednak dla mnie fakt, że nie widzi on niczego złego w mieszkaniu całe życie osobno.
Jak myślicie czym to jest spowodowane? Czy niebieski po prostu opiera się na czarnowidztwie, czy nie jest przyzwyczajony (nie chce) żyć z kimś?
Jak Wy podchodzicie do tematu osobnego zamieszkiwania przez całe życie?
Czy zaakceptowalibyscie duże różnice w podstawowych sprawach będąc w związku?

#
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 16
@AnonimoweMirkoWyznania: Dziwny typ. Ludzie rodzinni wręcz zabijają się o awans i stabilizację byleby być bliżej domu (w przypadku pracy kontraktowej), a ten zakłada jakiś dziwny układ od razu.

Jak dla mnie to nie jest to podejście zapobiegawcze, ale wygodnictwo lub paraliżujący strach przed własną sytuacją ekonomiczną. Typ do skreślenia, bo po co komu takie zwichrowane umysły do związku?

Poza tym on chyba nie zdaje sobie sprawy ile roboty jest dla
  • Odpowiedz
Ostatnimi czasy spędzałem dużo czasu zwlaszcza późnymi godzinami wieczornymi na różnych czatach erotycznych i zaobserwowałem tam pewne zjawisko, a mianowicie coraz więcej facetów chce oddać jakiemuś typowi swoją żonę czy tam dziewczynę. Podają skąd są, więc zawsze mówię ze jestem z tej i tej miejscowości jak oni zeby obczaić sytuację. Zwlaszcza wielu młodych facetów to chce. Mają np 20 lat a chcą swoją 18 latkę oddać i mówią, że wcześniej by ją upili zeby łatwiejsza była na to. Na moje zapytanie czy ona im coś zrobiła i chcą się odegrać czy to fantazja, zawsze odpowiadają że podnieca ich wizja, że ktoś bedzie ruchał ich dziewczynę. Często nawet nie mieli nic przeciwko żeby bez gumy to się odbyło.

Wiem, że na takich czatach jest dużo trolli, ale dlatego ja zawsze weryfikuję autentyczność poprzez przejście na snapa np i tam sie pokazują i swoje dziewczyny.

Nie wiem skąd ta zwiekszona popularność cuckoldu. Ja bym nigdy nie pozwolił żeby oddać swoją dziewczynę jakiemuś typowi i jeszcze patrzeć jak ją rucha. To jest wbrew natury samca, który oznacza swój teren.

Nie
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Felixu: poza tym w takim umyśle - duże zainteresowanie jego kobietą czy sama interakcja to takie ogromne "ale masz fajną laskę" dla nich :)) czym więcej ją chce tym jest dlań bardziej hot
  • Odpowiedz
Na wykopie, ale nie tylko słuchać bardzo dużo narzekania na #p0lka, ale wiecie czemu tak jest, czemu kobiety w dzisiejszych czasach mogą stawiać warunki na rynku matrymonialnym? Bo mogą, takie mamy czasy, tak działa rynek. A więc proszę o szczery udział w ankiecie, czy faktycznie #p0lka są takie złe, czy po prostu wykorzystują to jak sytuacja aktualnie wygląda

#rozowepaski #niebieskiepaski #logikarozowychpaskow

Co gdyby odwrócić sytuacje podaży i popytu na rynku matrymonialnym na korzysta mężczyzn?

  • Mężczyźni staliby się tak samo hipergamiczni 75.0% (99)
  • Mężczyźni nie korzystaliby z zaistniałej sytuacji 25.0% (33)

Oddanych głosów: 132

  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

[storytelling]
Ja przez większość życia w szkole byłem typowym chłopczykiem, którego dziewczyny odrzucały. Byłem niski, bardzo dobrze się uczyłem, wolałem przeczytać książki niż iść na zabawne, dodatkowo miałem ostrych i wymagających rodziców, więc nie dało się nawet za bardzo iść na takie imprezy. Laski pomimo moich zalotów wolały tych łobuzów i przebojowych typów. Potem pod koniec szkoły nagle zacząłem dużo lepiej wyglądać, wjechało dojrzewanie, trochę urosłem (wciąż marne 175, ale lepszy rydz niż nic), nabrałem trochę masy mięśniowej (ale też nie jakoś przesadnie, nie jestem żadnym koksem z siłowni). Obecnie zarabiam dwucyfrówkę i to zazwyczaj bliżej 20 niż 10 (branża influ i sociale) zależy od miesiąca, świąt czy dość losowych czynników. Mam swoje mieszkanie w Wawie, auto, trochę oszczędności, cały czas poprawiam też swój wygląd (pozbyłem się niedawno całkowicie trądziku, teraz mam cerę jak modelka) i żyje po swojemu, lvl 26. Byłem po drodze tez w związku, ale obecnie spotykam się tylko z pannami przez jakiś czas i potem koniec. Nie szukam niczego stałego.
Za to zawsze pamiętam to jak byłem młodszy, mniej atrakcyjny od rówieśników i mam pewne zasady podczas spotkań z laskami. Na przykład to, że nigdy nie płace za laskę (chyba że mówimy o takiej kawie czy tego typu pierdołach, ale to następnym razem komunikuję, ze ona kupi dla mnie). Dodatkowo też obecne doświadczenia i obraz obecnych kobiet pokazuje mi jakie prymitywne i idiotyczne instynkty nimi kierują co utwierdza mnie w przekonaniu, że dobrze robię.

Też nie jest tak, że gardzę kobietami, albo w jakikolwiek sposób ich dyskryminuję. Cenię bardzo kobiety zaradne, mądre i samodzielne. Jak już zdecyduje się na stały związek (jak poprzednio) to tylko z laska na takiej samej lub podobnej stopie życiowej, bo nie mam w planach nikogo utrzymywać. Kobieta musi zarabiać dwucyfrówkę (albo coś w jej okolicach), mieć porządną pracę i zajmować jakieś wymagające stanowisko.

A
fanmarcinamillera - [storytelling] 
Ja przez większość życia w szkole byłem typowym ...

źródło: comment_1659374360WdpWYvdyxZHQQ5141YPPfx.jpg

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@fanmarcinamillera: A ja bzikałem i melanżowałem całą młodość, a teraz se robię #neet i robię siłownię. Jestem zdania że młodości nic nie zwróci, a ten jad który w tobie siedzi ze względu na bycie wykluczonym z melanżowego środowiska nigdy nie ustąpi i w końcu coś odjaniepawlisz jak w american psycho.
  • Odpowiedz
Młody Oskarek - syn jednego z najbogatszych Polaków ze sztuczna namalowaną brodą uczy jak inwestować i zarabiać pieniądze. Odpowiadając między innymi, co by dzisiaj zrobił, gdyby zaczynał od zera.

To tak jakby Jordan radził jak grać w kosza, gdyby był karłem.

#heheszki #oskarek #inwestycje #niebieskiepaski #logikaniebieskichpaskow
30062018 - Młody Oskarek - syn jednego z najbogatszych Polaków ze sztuczna namalowaną...

źródło: comment_1659371570Aij3ff1GzhqiSsJdEdRrGp.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@Rustyyyy: Nie zesralem, tylko chłop pruje ludziom głowę. Sam na start dostałem w k---e pomoc od rodziców i nie będę strugać inwestora bo stary dał mi 100k na rozkręcenie biznesu
  • Odpowiedz
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 10
Czemu faceci nie wrzucają masowo postów że są gwałceni przez wyuzdanie kobiet na ulicach? To byłby piękny trolling w rodzaju Jaszczura. Masowa akcja oskarżeń o molestowanie seksualne i napaść fizyczna przez kobiety i ich wizerunek.

Dokładnie tak samo jak kobiety oskarżają mężczyzn o g---t przez wzrok to one gwałcą nas ściągając nasz wzrok na nie, bez naszej zgody i bez naszej woli.

Przede wszystkim jest to wspaniała okazja na trolling którą powinniśmy
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
Straszne. Dasz radę, nie bój się też zgłosić po pomoc w razie czego, możesz również rozważyć poinformowanie odpowiednich służb. Trzymaj się stary
  • Odpowiedz
Mam pytanie związane z pracą wczoraj miałem wypadek związany z okularami mianowicie położyłem okulary na krzesło, zapomniałem o tym i na nie usiadłem. Oprawki całkowicie zniekształcone jedno szkoło wypadło. Mianowicie moge wziąć urlop na żądanie przy takiej sytuacji. Normalna sytuacja czy wyjdę na głupka dodam że moja wada to -2.5 na prawym oku i -2 na drugim plus astygmatyzm 1.5 dioptria #pracbaza #praca #pytanie #pytaniedoeksperta
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MMARS: No własnie w tym problem z różowymi, zawsze jakies drugie znaczenie badz ukryta informacja czai sie w ich wypowiedziach. I wez tu badz madry...
  • Odpowiedz