No tak średnio bym powiedział. W wielu firmach taka forma rekrutacji to nic nadzwyczajnego. Jak ktoś chce ściągnąć do siebie pracownika (zwłaszcza ogarniętego) to właśnie idzie na obiad, kolacje itp. a potem przechodzą do konkretów czyt. rozmowy o prace.
  • Odpowiedz
@kompek: Rekruter gdyby mógł, to by ujawniał wszystko czego oczekuje kandydat. Uwierz, że takie kluczenie, kombinowanie podczas rozmowy nie jest rzeczą komfortową. Ale najczęściej mamy po prostu zakaz. Taki stan rzeczy nie trwa od wczoraj. Jeszcze parę ładnych lat minie zanim nasz rynek pracy dogoni zachód pod względem transparentności.
  • Odpowiedz
Mirki, moja żona nakłania mnie do utworzenia profilu na #linkedin
Podobno headhunterzy wyszukują tam pracowników i oferują jakąś pracę od czasu do czasu. Czy ktoś z Was miał kiedykolwiek do czynienia z sytuacją, gdy dostał REALNĄ ofertę pracy przez LinkedIn, tzn. że spodobała mu się i np. został zaproszony na rozmowę, albo nawet podjął pracę w firmie osoby, która wysłała mu ofertę? Czy to taka urban legenda linkedina?
#linkedin
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#korpo to inny stan mentalny. Przeglądam #linkedin i pojawia mi się news, że jedna z firm którą obserwuje powołała nowe stanowisko pt. Dyrektor ds. szczęścia ¯\_(ツ)_/¯ Od pracownicy czują nie dostatecznie szczęśliwi zbyt małą ilością owocowych śród w tygodniu, więc trzeba kogoś kto będzie im przypominać, że mają zadowoleni #heheszki Czekam jeszcze na jakiegoś koordynatora ds. dziwnych kroków i będę mógł powiedzieć, że widziałem już wszystko
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#cv #linkedin macie jakąś sprawdzona stronę która zrobi z LinkedIn ładne CV? Nie chce mi się edytować starego :)
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@TrollingMasterNinja: Wiem i nadal nie mogę zrozumieć jak takie osoby często dochodzą do stanowisk kierowniczych i zarabiają bardzo dobrą kasę mimo bycia skończonym kretynem.

Ciekawe czy kiedyś odkryje, że wszelkie algorytmy na stronach społecznościowych są ściśle strzeżoną tajemnicą i żadna firma szkoleniowa nie "złamała algorytmu" i nie ma "złotego środka na wysoki rating" ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
w jaki sposób znaleźliście prace na linkedin? założyłem konto, uzupełniłem profil najlepiej jak się da i nawet nikt mojego profilu nie wyświetlił. Aplikuje na dużo stanowisk ale wydaje mi się, ze jeśli bede je wysyłał poprzez pracuj.pl efekt będzie taki sam #praca #linkedin
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@konik_polanowy: od lat dostaję "zaproszenia do znajomych od tutajimięinazwisko", którzy od miesięcy się nie logowali do linkeda (potwierdzone). To samo jest z "ukrytymi gadżetami". Jeśli rekruter chce czegoś ode mnie, to pisze wiadomość, maila, a nie "przegląda profil". Zwyczajnie olewam powiadomienia tego portalu.
  • Odpowiedz
Mireczki z #krakow #it #sysadmin, czy ktoś z Was słyszał może coś o firmie Gain Capital?
Komukolwiek z Was udało się przebrnąć przez pierwszą rozmowę z managementem?
Mam wrażenie że to jakiś przekręt, ja czekałem 15 minut na umówionej rozmowie konferencyjnej, nikt się nie raczył wdzwonić. Do tego dwie inne agencje do mnie pisały, konsekwentnie odmawiam bo jeśli ktoś ma mnie gdzieś, to ja ich
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

- Panie Pieprzisol, zapraszam do aplikowania w naszej firmie [tu link do oferty]
- Bardzo dziękuję. Czy może Pani uchylić nieco informacji odnośnie wynagrodzenia?
- …

i tak się kręci ten HRowy świat...

#pracbaza #hr #linkedin
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pieprzisol: Na mojej rozmowie kwalifikacyjnej sami się pytali odnośnie moich oczekiwań finansowych. Niby to jest i dobre bo można stawkę w-----ć w kosmos ale z drugiej strony ch$j wie na ile ich stać :/
  • Odpowiedz
@kodzak92: Przynajmniej od razu wiadomo, żeby nie tracić na nich czasu. Kiedyś byłem na rozmowie o pracę (z ogłoszenia kiero działu marketingu). W trakcie rozmowy okazało się, że szef to by chciał, żebym jeździł czasem do Austrii po towar busem, tłumaczył opisy produktów, a czasem "popracował na magazynie, jakby ktoś zachorował" za... 2k netto, a to było rok temu. No parsknąłem śmiechem i powiedziałem elo. xD
  • Odpowiedz