Wpis z mikrobloga

@kodzak92: Przynajmniej od razu wiadomo, żeby nie tracić na nich czasu. Kiedyś byłem na rozmowie o pracę (z ogłoszenia kiero działu marketingu). W trakcie rozmowy okazało się, że szef to by chciał, żebym jeździł czasem do Austrii po towar busem, tłumaczył opisy produktów, a czasem "popracował na magazynie, jakby ktoś zachorował" za... 2k netto, a to było rok temu. No parsknąłem śmiechem i powiedziałem elo. xD
  • Odpowiedz
  • 106
@bizonsky Często tak jest, ponieważ prowadzą rekrutacje w imieniu innej firmy dostają za to hajs i nie chca abys sam bezpośrednio zatrudnił sie tam, pomijając ich. Podobna zasada działania jak biura nieruchomości ¯_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
@kodzak92 a jaki problem jeśli taki rekruter zażąda od firmy w umowie, że ma podać dane nowego pracownika zatrudnionego na to stanowisko, aby można było sprawdzić czy aplikował wcześniej przez agencję?
nie mówię o pisaniu tej informacji w ogłoszeniu w takim przypadku, ale w rozmowie - jak najbardziej
  • Odpowiedz
@kodzak92: przypomniała mi się rekrutacja do firmy przeprowadzkowej, dostałem jakieś formularze do podpisania pt. "oświadczam, że zapoznałem się z regulaminem pracy" i jakieś tam inne regulaminy. Zapytałem: czy mogę przeczytać owe regulaminy zanim podpiszę?

  • Odpowiedz
@kodzak92: Prosta rzecz, skoro biorą za rekrutację hajs, to nie podadzą ci docelowego pracodawcy, żebyś nie aplikował wprost do niego - bo wtedy tracą zarobek.

U mnie w pracy też niegdyś korzystali z usług jakiegoś pośrednika rekrutacji i gość przyprowadzał kandydata na rozmowę bezpośrednio do naszego biura. Domyślam się, że tajemnica była ukrywana do samego końca ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz