Znacie jakąś dobrą książkę, która opisywała by w mniejszym lub większym stopniu poglądy filozoficzne poszczególnych filozofów w danych epokach, w trochę większym stopniu niż podręcznik z liceum. Niby z polskiego zdaję tylko podstawę, ale chciałbym znać konteksty, a i filozofia sama w sobie wydaję mi się na tyle ciekawa, ale potrzebowałbym jakiegoś punktu wejścia.
#licbaza #ksiazki #ksiazka #filozofia #matura
@Noli: nie mam super wiedzy na ten temat, ale energia jest raczej przetrzymywana w postaci tłuszczu, ponieważ ATP ma bardzo krótki okres półtrwania, ale to czepianie się słówek.

Co do chloroplastów to nie #!$%@? nie do końca przechwytujemy energie słoneczną, tylko dochodzi do fotolizy wody, przez o zredukowane zostają przenośniki elektronów, co pozwala na działanie syntazy ATP

Ale weź to co piszę z odrobiną sceptyzmu, biologi uczyłem się dawno temu
Mirki ale inba dzisiaj w szkole była to ja nie XD Idziemy do jakiejś biblioteki i zmieniamy buty, a ja butów nie zmieniam bo na zmianę mam zimne, to wycha przychodzi do mnie i mojego kolegi i włącza swój rage >hurr durr dostajecie poprawne na dobre zachowanie to sobie musicie zapracować hurr< no ogólnie wydarła się na nas jakbyśmy jakiegoś człowieka zamordowali na terenie szkoły. Jak chcieliśmy sprzedać kolegę, że też nie
Przypomniała mi się historia z pierwszej klasy liceum jak mieliśmy lekcję PO (nie mylić z indoktrynacją partyjną xD). Taaak, Przysposobienie Obronne, podręcznik pic rel i ten nauczyciel prowadzący zajęcia, koleś był gwiazdą w szkole, wszyscy cisnęli bekę, nawet na YT jest jego parodia. Nie powiem kto, ale być może niektórzy tutaj się domyślą o kim piszę jak dodam, że opisuje nauczyciela z pewnego poznańskiego liceum xD No, dobrze, do meritum. Była kartkówka
Pobierz
źródło: comment_haKV7LeklzqFk61WvDNmnSAUx0alyw09.jpg
#anonimowemirkowyznania
Mamy w szkole takiego pracownika, bo nauczycielem go nie nazwę, byłego wojskowego, któremu ewidentnie #!$%@?. Prowadzi godzinne obozy koncentracyjne, zwane czasami przewrotnie edukacją dla bezpieczeństwa. Pierdzieli strasznie, np. tutaj macie jedną z jego "mądrości":

Ten cymbał niczego tutaj nie zrobi

O uczniu, o którym to powiedział rozpowszechniał nieprawdziwe informacje wśród nauczycieli. Innego ucznia zdążył #!$%@?ąć książką w głowę (tak było xD). Ignoruje zasady szkolne, na niezapowiedzianej kartkówce powiedział, że ci którzy
1. Warto w ogóle coś z tym robić, czy tylko pilnować 50% obecności i zapowiedzianych kartkówek?

2. Czy można legalnie nagrywać takie lekcje, bez żadnego przypału?

3. Gdzie to mogę anonimowo zgłosić, żeby ten pracownik miał jakieś konsekwencje swoich zachowań? Jedyne co mi przychodzi do głowy to medialna nagonka, i to chyba będzie najlepsza opcja, ale pytam, bo może jest jakaś ciekawsza opcja.


@AnonimoweMirkoWyznania:
1. warto i trzeba
2. lepiej nie,
#!$%@? w sobotę byłem na imprezce ( 18 koleżanki z klasy) i było tak zajebiście, że ciężko to opisać. Popiłem, pojadłem i trochę potańczyłem z różowymi ( ͡° ͜ʖ ͡°). Może trochę za dużo wypiłem alko, ale #!$%@? było tak wspaniale, że teraz tylko odliczam dni do połowinek ( ͡° ͜ʖ ͡°).

P.S. Jeszcze pierwsze 2 szlugi zjarałem ale spokojnie nie będę palił. #!$%@?
Przypomniała mi się taka anegdotka z czasów #szkola średnia.

Zawsze miałam problemy z uczeniem się na pamięć i zapamiętywaniem cyferek. Mam tak do tej pory. Nie pamiętam absolutnie żadnych liczb, poza moimi imieninami, urodzinami i numerem telefonu. Wszystko inne mam zapisane w kalendarzu i na telefonie.

W każdym razie, miałam takiego pana Pawła od historii. Zawsze z niej byłam noga. Nie potrafiłam zapamiętać żadnych dat, oprócz bitwy pod Grunwaldem i wybuchu II