Poczekałem aż się schłodzi i pojechałem na krótsze niż zazwyczaj w weekendy zwiedzanie. Było to dobrym pomysłem, bo wracałem po 20 i garmin pokazywał 26-27 stopni, a nie 32.
Pozwiedzane wioski przez które w okolicach Chełmży ostatnimi czasy w kółko przejeżdżam, ale nigdy się nie zatrzymywałem. Standard - jakieś gotyckie kościoły, jakieś pałacyki i dworki, mniej lub bardziej rozpadające się. Nic spektakularnego, ale odhaczyć muszem bo się



















Kilka nowych #kwadraty przy okazji rodzinnego biwakowania.
Pokręcone po Włocławsko-Gostynińskim Parku Krajobrazowym i nad Zalewem Włocławskim. Lekko pagórkowato, jak nie na Mazowszu. W lasach piachy okrutne po obręcze, ale przynamniej nie było nudno, jak w większości na Mazowszu.
Na powrót do domu żona z dzieciakami samochodem, a sam na rowerze. Wpadło #100km i przy okazji połatane kilka kwadratów
źródło: IMG_0290
Pobierz