Dzisiaj w nocy, czyli kilkanaście godzin temu straciłem kogoś kogo bardzo kochałem, to była moja kotka. Miała niecałe 9 lat, zachorowała, ale zbyt poźno zorientowałem się, ze choruje. Choroba dała znaki dopiero gdy była bardzo mocno zaawansowana. Żadne kroplówki nie pomagały. Weterynarz po długiej walce rozłożył ręce. Dzisiaj w nocy odeszła w moim domu. Mówiłem jej ze bardzo ją kocham. Czuje, ze zawiodłem jako właściciel. Czuje, że szybciej mogłem się zorientować, że
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@painful95: moja kotka odeszła za tęczowy most 3 lata temu. Do dziś czasem do niej gadam. To byl rak, od pierwszych objawów do konca minęło 3 miesiące. Mam jeszcze Bąbla, kota staruszka ponad 20 lat, też obawiam sie dnia gdy nas opuści.

Trzymaj sie, pomyśl o tym że miała z tobą dobre kocie życie
  • Odpowiedz
@painful95: dawałeś jej do jedzenia produkty z solą? Za google: "Sól uszkadza nerki futrzaków. Kot nie może się pozbyć soli z organizmu, a więc może zalegać w nerkach i doprowadzać do uszkodzeń. Sól może powodować również problemy z wypróżnianiem. Nie można podawać mięsa w postaci szynek czy kiełbas, bo zazwyczaj zawierają one sól."
Ps. Wiem co czujesz. Gdy znalazłem moją martwą kotkę z pękniętym brzuchem, musiałem wziąć kilka dni urlopu
  • Odpowiedz
Jest już lepiej z tą jego raną. Codziennie zmieniamy opatrunki. Ale brakuje nam plastrów aqua-gel. Przez ostatnie miesiące wykupiłem wszystkie w okolicznych aptekach, teraz zamawiam online. A w hurtowniach brak, apteki nie mają.
Odnośnie Waszych licznych sugestii na pw, żeby założyć zrzutkę - nie, nie zrobię tego. Dopóki mamy co jeść, zostawię przestrzeń dla bardziej potrzebujących. Ale dziękuję za bardzo miłe słowa wsparcia, i Wasze porady. Trzymajcie kciuki za kitku, staram się
ziemniac - Jest już lepiej z tą jego raną. Codziennie zmieniamy opatrunki. Ale brakuj...

źródło: IMG20260206200324

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ekipa z wrocławskiego schroniska pojechała wczoraj na interwencję do mieszkania w bloku...
W środku było 46 (!) kotów. Wszystkie oczywiście wygłodzone, zaniedbane, część niewidoma z powodu chorób.

Ciekawa jestem, jak długo sąsiedzi zgłaszali smród...

Jak ktoś z #wroclaw ma nadmiar żwirku/podkładów/kociej mokrej karmy, to można o dowolnej porze podrzucić na Ślazową
r__k - Ekipa z wrocławskiego schroniska pojechała wczoraj na interwencję do mieszkani...

źródło: 1000017781

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@r__k: Wrocławska ekipa TOZ ma chyba najcięższe interwencje w całej Polsce. 46 kotów w mieszkaniu to jest nic. Kiedyś mieli interwencję na pustostanach, gdzie pomieszkiwala bezdomna obywatelka Rosji, która uważała, ze jest szamanką, porywała zwierzęta ludziom z posesji, wieszała je na drzewach, patroszyła i z wnętrzności robiła wywary, które próbowała potem sprzedawać na lokalnych bazarach. Oni tam mają ostre hardkory
  • Odpowiedz