Właśnie zmieniłem mu opatrunek. Nie pryskam już raniseptolem, bo to robi mu krwawe miejsca. Dziś dostał argosulfan na receptę. Recepta online 50 zł, maść w aptece 50 zł. Staram się bardzo, zobaczymy, czy to pomoże.Jednak jestem zaniepokojony. Na zdjęciu pozostałości podczas zmiany opatrunku. W komentarzu zdjęcie pleców Bombiego.
#kotbombi #kot #koty
ziemniac - Właśnie zmieniłem mu opatrunek. Nie pryskam już  raniseptolem, bo to robi ...

źródło: 1000009007

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ziemniac: tylko że niestety takim czekaniem możesz po prostu kota zabić jeśli mu się przez ten czas jakoś pogorszy itd i zrób zbiórkę, żebyś nie musiał przejmować się pieniędzmi, bo patrzenie na weta pod względem tego ile bierze nie zawsze jest dobre, tu jest konieczna szyba reakcja i szybkie ogarnięcie co mu jest by móc zacząć go w końcu leczyć
  • Odpowiedz
Cześć wszystkim,

Niestety w ostatnich miesiącach podupadłem zdrowotnie co też pociągnęło za sobą sprawy finansowe.

Jakby nie dość złego 3 dni temu zachorowała moja 4,5 roczna kotka. Niedrożność w okolicy ujścia z żołądka. Liczyłem, że może uda się to prosto wyleczyć, ale tak się nie stało. Widać, że kot po prostu cierpi.

Na
damian125 - Cześć wszystkim, 

Niestety w ostatnich miesiącach podupadłem zdrowotnie ...

źródło: PXL_20260131_134016482

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@damian125: powodzenia i zdrowia dla kitku ()
polecam iść na fb i wrzucić linka na kociarskie/zwierzęce grupki, często tam ludzie są w stanie wrzucić parę groszy żeby pomóc
  • Odpowiedz
  • 1
@fuurin: Dzwonek mam u niej po prostu z powodu, że był z niej trochę szkodnik i potrafi wejść gdzieś tak, że jej nie widać. Założyłem jej jak miała 3-4 miesiące. Tylko przez góra 5 minut jej to przeszkadzało, a bardziej była zmieszana co jej tak dzwoni. Potem totalnie to olała. Też jak gdzieś z nią na dwór wychodziłem, to dużo łatwiej ją zlokalizować z tym dzwonkiem. Tak samo nawet jak
  • Odpowiedz
Aktualizacja do mojego poprzedniego wpisu o mruczku. Kot nazywa się Bombi. Jest zaczipowany, szczepiony, wykastrowany, odrobaczany regularnie (chociaż nie jest wychodzący) - bo jakiś wet mi powiedział, że mogę robale na butach wnieść do domu, i kot się zarazi. Inny wet zaprzeczył temu. Ale nie o tym jest ten wpis.
Kotek choruje od października: tu łapcie poprzedni opis
Zmieniłem weterynarza. Czekamy na wizytę u dobrego, i przede wszystkim, taniego weterynarza w Toruniu, lekarza
ziemniac - Aktualizacja do mojego poprzedniego wpisu o mruczku. Kot nazywa się Bombi....

źródło: IMG20260131000227

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ziemniac: Mireczku rób zbiórkę i się nie zastanawiaj nad tym czy inni mają gorzej, czy ktoś inny bardziej potrzebuje itd bo zawsze znajdzie się ktoś kto ma gorzej i to wcale nie oznacza, że nie możesz prosić o pomoc, ostatecznie to każdy człowiek wybiera czy pomoże zwierzakowi czy człowiekowi. Widać, że kochasz kitku więc rób wszystko by zapewnić mu odpowiednią pomoc, wystarczająco długo i on i ty się z tym
  • Odpowiedz