Czyli jak my jako bezdzietna para narzeczonych przygarniemy biednego psa lub bezdomnego kota z działki to będzie automatycznie nasze "psiecko" czy "kotecko"?

Chciałam uratować zwierzaka, mam warunki i chyba sporo w sobie miłości, ale przez takie teksty już mi się cofa i chyba na zawsze mi przeszło.
Jeszcze kto zobaczy mnie z psem i z nienawiścią burknie, że zamiast brać się za spłodzenie dziecka to marnuję czas na psa czy coś.
#
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kojaan: chcesz brać zwierzaka to bierz, rób tak by tobie było dobrze w życiu, a nie jakimś randomom z internetu dla których i tak już przez sam fakt bycia samicą będziesz najgorszym człowiekiem pod każdym względem ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
#koty
Mireczki dzis bylam z moja Summer u weterynarza. Tak jak sie obawiałam, guz ktory wyczułam na jej brzuszku jest guzem tkanki miękkiej. Vet nie zalecił biopsji. Zbadał tylko mocz który złapałam wczoraj (tak prawie 15h) i nawet jej krwi nie pobrał... Odrazu powiedzieli ze mam wrocic jutro na 9:00
BEDA OPEROWAC.

Summerek Ksiezniczka Kitulinka Dziewczynka byla dzis na wizycie bardzo grzeczna. Nikogo nie podrapała, nikogo tym razem nie ugryzła.
emi_emi - #koty 
Mireczki dzis bylam z moja Summer u weterynarza. Tak jak sie obawiał...

źródło: 1000051959

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach