Mój #kot miał mały wypadek, prawie umarł, bo trzasnął go samochód jak sobie spacerował, te samochody za szybko jeżdżą -.- Nie mam z tego żadnej refleksji ani wyrzutów sumienia. Dużo kotów tam na ulicy ginie, normalka, wina aut.
Gdyby auta normalnie jeździły, żaden kot by nie wpadł pod koła, żaden psychopata by nie złapał kota, żeby torturować, żaden dziki pies nie zagryzłby kota, kot by się nie zakleszczył w niczym.
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 6
@Sharlene no ja tam nie słyszałem takiej wersji, którą przedstawiasz. Kot od razu został zabrany do weta, a wcześniej na streamie widać, że po odebraniu telefonu i powrocie na stream był bardzo przejęty i cały spocony..

Jakieś urojenia pro zwierzęce?
  • Odpowiedz
W nienawisci do fejsbukowych grupek. Brak wolnosci slowa, jesli nie podzielasz opinii administratora to nie mozesz sie udzielac xD to screen napisanego przeze mnie, usunietego juz komentarza nt. tego, ze jakas laska zauwazyla kota siedzacego na oknie, poszla do domu, zadzwonila, otworzyla wlascicielka ktora mowi, ze kot czasem sobie wychodzi i wraca.
Laska kreci teraz imbe jakby zabrac jej tego kota, gdzie zglosic, namawiaja ja, zeby zgloscic ZNECANIE nad zwierzetami xD
Trzymajcie
andrewasos - W nienawisci do fejsbukowych grupek. Brak wolnosci slowa, jesli nie podz...

źródło: comment_1666346209lrus9Ju2AXoEOaen1JOn7L.jpg

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@andrewasos a co jest w regulaminie grupy? Niektóre z tych kociarskich mają napisane wprost, że wypuszczanie kotów na dwór jest niedopuszczalne i nie można tego propagować
  • Odpowiedz
Mam 2 koty, od prawie 3 lat razem, wszystko zawsze między nimi było ok, żadnych wojen, a raczej w drugą stronę, spanie razem, lizanie się nawzajem, itp.
W poniedziałek, na czas remontu w naszym mieszkaniu, przenieśliśmy się z nimi do teściów. I zaczęły się problemy, bo o ile początkowo obie były przestraszone, tak po jakichś 2-3 godzinach jedna zaczęła już powoli zwiedzać dom. Druga natomiast w ogóle nie chce wyjść z dziury w
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Dzejkobini: udało mi się teraz zamknąć z tą drugą w pokoju i ją wygłaskać, nawet pomruczała. Ale po wyjściu podszedłem do tej agresorki i po obwąchaniu zostałem osyczany i owarczany.

Mam teorię, że jej trzeba przeprowadzić od nowa socjalizację, tylko nie wiem co się o------o, że po tych 3 latach się "zresetowała". Jedyne co mi przychodzi do głowy, że 3 lata temu, zanim wzięliśmy tę drugą (bojącą się) to ta
  • Odpowiedz
@CytrynowySorbet: Feliway optimum kup i daj jak najwiecej rzeczy coś miałeś w domu/mieszkaniu gdzie jest remont. Koce, poduszki, drapaki tak by czuły znajomy zapach. Zwiedzanie kotów ograniczyć najlepiej do jednego pokoju na start. Ale jak piszesz na nowo socjalizacja musi być
  • Odpowiedz