Pamiętam, jak na studiach mój profesor od fizyki - który był strasznym nerwusem - powiedział, że często jak jest czymś zdenerwowany to bierze z półki książkę ze zdjęciami różnych ciekawych obiektów w przestrzeni kosmicznej, siada na fotelu, przegląda te zdjęcia i uświadamia sobie jakie te jego problemy są małe w stosunku do ogromu wszechświata ( ͡°͜ʖ͡°)
Może nerwusem nie jestem, ale fascynuje mnie kosmos i też
Wszyscy straszą atomówkami, ale faktyczny scenariusz będzie taki - Rosja robi #!$%@? na orbicie, powstaje reakcja łańcuchowa przez co ulegają zniszczeniu wszystkie satelity. Rosyjskie też, ale rosyjska armia jest znacznie bardziej analogowa i w tym momencie sprzęt poradziecki ma przewagę nad hipernowoczesnym NATOwskim sprzętem który wtedy będzie mógł co najwyżej robić za przycisk do papieru. Ukraińcy bez amerykańskiego zwiadu satelitarnego i precyzyjnych pocisków namierzanych GPSem są w dupie. https://www.wykop.pl/link/6854091/rosyjski-deputowany-wzywa-do-unieszkodliwienia-satelitow-nato/
Czy myślicie o czymś przed snem? Jeśli tak, to o czym myślicie? Czy robicie to dla relaksu, bo pozwala wam to lepiej zasnąć, czy dla poukładania pewnych spraw?
Dla przykładu Ja zawsze przed pójściem spać dużo myślę i sobie wyobrażam różne rzeczy, najlepiej działa na sen myślenie np o eksploracji obcego ekosystemu, gdzie odkrywam inne gatunki roślin i zwierząt z innej planety, czy o postapokaliptycznym świecie, gdzie trzeba walczyć o przeżycie...
@r5678: dodam od siebie, że warto zakupić specjalne okulary, albo folię do oglądania. Domowymi sposobami można uszkodzić sobie wzrok (wpuszczając promieniowanie UV bezpośrednio do oka)
Może nerwusem nie jestem, ale fascynuje mnie kosmos i też