@AnonimoweMirkoWyznania: niezależnie od tego, jak zła jest twoja sytuacja, zrobiłeś właściwą rzecz - udałeś się po pomoc. Droga do normalności i szczęścia jest długa i wyboista, ale szybko zobaczysz, że da się nią iść. Od 2,5 roku walczę ze swoimi demonami i kibicuję każdemu, kto też to robi. Powodzenia!
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 7
@arsenalista: No bo tak kończy się zdecydowana większość prób #wychodzimyzprzegrywu Tylko, że ludzie na ogół wolą pisać o sukcesach, a zapominają o tych którym się nie udało. Oczywiście mowa tu o realnym przegrywie a nie w stylu "zarabiam tylko 4k i od miesiąca nie miałem dziewczyny"
  • Odpowiedz
Miał ktoś z Was taką sytuację, że mimo tego, że kochaliście się z partnerem nawzajem to podjeliście decyzje o rozstaniu, bo widzieliście, że to już jest za bardzo toksyczne albo macie inne poglądy na życie/inne wartości/plany?

Jak sobie później poradziliście?
I czy z perspektywy czasu jest lepiej i twierdzicie, że to była dobra decyzja?

#rozowepaski #niebieskiepaski #zwiazki #zwiazek #relacja #milosc
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Dante_alighieri @Arigato44: Ja miałem taką sytuację... nasze cele kompletnie zaczęły się rozmijać, ja chciałem już poważniejszego związku (wspólne mieszkanie, ślub) ona chciała się rozwijać zawodowo, co powodowało że musiała wyjechać z miasta. Po kilku miesiącach ja miałem dosyć takiego życia i się rozstaliśmy. Po jakimś czasie odezwałem się do niej, chcąc dowiedzieć się co czuje, ale potwierdziła że w pewnym momencie to się wypaliło i lepiej będzie jak jest
  • Odpowiedz
@Arigato44: tak, po czym zeszlismy sie po trzech miesiacach i staramy sie pracowac nad soba. U było naprawde grubo, do rozstania doszlo po tym jak wyjechal na 5 tygodni do azji, gdy mi sie zycie walilo, a ja w odwecie go zdradzilam. Przez te trzy miesiace sporo o nas myslelismy i przegadalismy wiekszosc problemow. Probujemy to naprawiac i tez indywidualnie walczyc z naszymi demonami. Poki co jesz zbyt swieze, zeby
  • Odpowiedz
O głodzie, fragment z książki "ROBOT" - Adama Wiśniewski - Snerg.

Patrzyłem w dół - w ciemność ożywioną blaskami tysięcy świateł.
- Przez pięć bitych godzin włóczyłem się po całym mieście - podjął - pieszo lub szybkobieżnym metrem; przerzuciłem stos aktualnych czasopism, zaglądałem do książek, wstępowałem do domów towarowych i do magazynów mody, sterczałem przed ekranami telewizorów i rozmawiałem z ludźmi - wszystko po to, aby się zorientować, czym oni tu właściwie żyją
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ale jesteście posrani, rzucacie wszystko dla baby, a jak ona potem rzuci Was to płacz i zgrzytanie zębów. Ta robota to lepiej płatna, bardziej rozwijająca? Jak 2xtak to idź na tę rozmowę.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@blablaelotrzydwazero: A wiesz, że mam podobnie? Polecam Ci wrzucić te tagi na czarno i je ignorować. Nie interesuj się polityką, bądź inteligentem, a nie burakiem. Zablokuj te tagi i używaj tego portalu jako źródła rozwoju, a nie nerwów. Ja miałem podobny problem, ale leczę się jeszcze psychicznie i to mi eskalowało do poważniejszych problemów. Nie czytaj co piszą tutaj idioci o polityce. Większość to fundamentaliści, ew. ludzie którzy nimi nie
  • Odpowiedz