Wszystko
Wszystkie
Archiwum
- 1
https://nerdheim.pl/post/recenzja-komiksu-tetris-ludzie-i-gry/
Tetris. Ludzie i gry to kolejna propozycja od wydawnictwa Marginesy, które ze swoją dotychczasową ofertą zdecydowanie wychodzi poza grono wyłącznie zaprzysiężonych komiksiarzy, wybierając tytuły naprawdę atrakcyjne tematycznie nawet dla tych, którzy dotychczas mogli krzywić się na wydumane historie czy komiksowe rzemiosło. No właśnie. Muszę koniecznie z historią Tetrisa zaznajomić swojego ojca. Bo jest miłośnikiem dokumentu, skrupulatnym komentatorem rosyjskiej polityki i na początki mojej komiksowej pasji patrzył z dużo większym zrozumieniem niż
Tetris. Ludzie i gry to kolejna propozycja od wydawnictwa Marginesy, które ze swoją dotychczasową ofertą zdecydowanie wychodzi poza grono wyłącznie zaprzysiężonych komiksiarzy, wybierając tytuły naprawdę atrakcyjne tematycznie nawet dla tych, którzy dotychczas mogli krzywić się na wydumane historie czy komiksowe rzemiosło. No właśnie. Muszę koniecznie z historią Tetrisa zaznajomić swojego ojca. Bo jest miłośnikiem dokumentu, skrupulatnym komentatorem rosyjskiej polityki i na początki mojej komiksowej pasji patrzył z dużo większym zrozumieniem niż
https://popkulturowykociolek.pl/adaptacja-klasyki-sci-fi-recenzja-komiksu-w-dol-do-ziemi/
Jedną z ciekawiej prezentujących się lipcowych nowości wydawnictwa Egmont (szczególnie pod kątem nietuzinkowej okładki), był komiks W dół, do ziemi, wydany w ramach ciągle powiększającej się serii Plansze Europy. Pozycja będąca graficzną adaptacją książki o tym samym tytule autorstwa Roberta Silverberga. Oryginał wydany w latach 70-tych, szybko zyskał miano kultowego i stał się tytułem rozchwytywanym przez miłośników bardziej złożonych powieści sci-fi. Powstaje więc pytanie, czy odświeżona komiksowa forma zyska równie wielkie
Jedną z ciekawiej prezentujących się lipcowych nowości wydawnictwa Egmont (szczególnie pod kątem nietuzinkowej okładki), był komiks W dół, do ziemi, wydany w ramach ciągle powiększającej się serii Plansze Europy. Pozycja będąca graficzną adaptacją książki o tym samym tytule autorstwa Roberta Silverberga. Oryginał wydany w latach 70-tych, szybko zyskał miano kultowego i stał się tytułem rozchwytywanym przez miłośników bardziej złożonych powieści sci-fi. Powstaje więc pytanie, czy odświeżona komiksowa forma zyska równie wielkie
- 2
https://nerdheim.pl/post/recenzja-komiksu-artur-i-zloty-sznur/
Czy Artur i Złoty Sznur to bardziej picture book czy komiks, to już kwestia tego, jak podchodzicie do tematu opowieści graficznych. Tak czy inaczej liczy się właściwie tylko jedna rzecz: jakość. Jak jest w tym przypadku? Cóż, nie wszystko do końca się udało – jak na familijną opowieść przystało, powinna mieć też więcej elementów atrakcyjnych dla dorosłych, tymczasem w tym przypadku dostajemy rzecz stricte dla młodych czytelników – ale to bardzo
Czy Artur i Złoty Sznur to bardziej picture book czy komiks, to już kwestia tego, jak podchodzicie do tematu opowieści graficznych. Tak czy inaczej liczy się właściwie tylko jedna rzecz: jakość. Jak jest w tym przypadku? Cóż, nie wszystko do końca się udało – jak na familijną opowieść przystało, powinna mieć też więcej elementów atrakcyjnych dla dorosłych, tymczasem w tym przypadku dostajemy rzecz stricte dla młodych czytelników – ale to bardzo
Kojarzy ktoś taką historię komiksową z #kaczordonald - z tej słynnej epoki okolic 1998 roku gdzie przez jakiś wynalazek Diodaka Donald był zamknięty w wielkiej butelce? Szukam i nie mogę znaleźć tego numeru.
#komiks #egmont #komiksy
#komiks #egmont #komiksy
@Bartholomaeus: inducks znajduje coś takiego: https://inducks.org/story.php?c=D+95186
- 1
https://nerdheim.pl/post/recenzja-komiksu-john-wick/
Zawsze, gdy wychodzi komiks osadzony w uwielbianym przeze mnie filmowym uniwersum, niecierpliwie rzucam się do lektury z entuzjazmem i ciekawością. Mam wtedy nadzieję na rozwinięcie wątków fabularnych i pogłębienie obrazu świata przedstawionego, tak zachwycającego na ekranie. Częstokroć niestety jest to strzał chybiony. Komiks okazuje się bezwstydnym skokiem na kasę, stworzonym bez poszanowania wiarygodności postaci czy integralności uniwersum. Powstają dziesiątki byle jak napisanych i narysowanych ramotek, nic niewnoszących do kanonu, służących jedynie
Zawsze, gdy wychodzi komiks osadzony w uwielbianym przeze mnie filmowym uniwersum, niecierpliwie rzucam się do lektury z entuzjazmem i ciekawością. Mam wtedy nadzieję na rozwinięcie wątków fabularnych i pogłębienie obrazu świata przedstawionego, tak zachwycającego na ekranie. Częstokroć niestety jest to strzał chybiony. Komiks okazuje się bezwstydnym skokiem na kasę, stworzonym bez poszanowania wiarygodności postaci czy integralności uniwersum. Powstają dziesiątki byle jak napisanych i narysowanych ramotek, nic niewnoszących do kanonu, służących jedynie
https://popkulturowykociolek.pl/portland-w-klimatach-nori-recenzja-komiksu-stumptown-tom-1/
Stumptown tom 1 to pozycja z oferty wydawnictwa Mucha Comics, która zdecydowanie powinna zainteresować miłośników komiksowych kryminałów. Dodatkową zachętą do kupna, może być również widniejące na okładce nazwisko Grega Rucki, które jest synonimem naprawdę dobrej historii. #recenzja #komiks #komiksy #komiksmocny #komiksnadzis
Stumptown tom 1 to pozycja z oferty wydawnictwa Mucha Comics, która zdecydowanie powinna zainteresować miłośników komiksowych kryminałów. Dodatkową zachętą do kupna, może być również widniejące na okładce nazwisko Grega Rucki, które jest synonimem naprawdę dobrej historii. #recenzja #komiks #komiksy #komiksmocny #komiksnadzis
- 8
Kosmos Marvela to miejsce, w którym możemy być uczestnikami naprawdę epickich opowieści. Na naszym rodzimym rynku znalazło się już kilka pozycji wprowadzających nas w to magiczne miejsce i właśnie dzisiaj chciałbym przybliżyć Wam, leniwym odbiorcom, jedną z nich.
Wojna Królów, to zwieńczenie sagi o Wulkanie – zaginionym, trzecim bracie Scotta i Alexa Summersów, którego poczynania śledzimy od wydanej w 2017 r. Morderczej Genezy autorstwa Eda Brubakera. W kolejnej części Uncanny X men
Wojna Królów, to zwieńczenie sagi o Wulkanie – zaginionym, trzecim bracie Scotta i Alexa Summersów, którego poczynania śledzimy od wydanej w 2017 r. Morderczej Genezy autorstwa Eda Brubakera. W kolejnej części Uncanny X men
- konto usunięte
- Gaya_Deguchi
- jPaolo2
- Farezowsky
- mich_uj
- +3 innych
konto usunięte via Android
- 2
- 3
@SweetStud: w imieniu wszystkich leniwców napiszę - UwU
- 1
https://nerdheim.pl/post/recenzja-komiksu-fale/
Surfingu, za sprawą jego licznych odmian (windsurfing, kitesurfing, wakesurfing…), nie spowija już dziś w Polsce tak egzotyczna aura jak w dobie prosperity sąsiedzkiego kolportażu kaset VHS, kiedy to namaszczeni kalifornijskim słońcem, wysmagani oceaniczną bryzą, hartowani niekończącą się serią zanurzeń w falach Pacyfiku młodzieńcy gwarantowali wraz z defilującymi niedbale plażą zastępami kandydatek do tytułu Miss Bikini apetyczne tło w produkcjach, których tytuły dziś raczej już nie wypłyną na powierzchnię mojej pamięci. Nie
Surfingu, za sprawą jego licznych odmian (windsurfing, kitesurfing, wakesurfing…), nie spowija już dziś w Polsce tak egzotyczna aura jak w dobie prosperity sąsiedzkiego kolportażu kaset VHS, kiedy to namaszczeni kalifornijskim słońcem, wysmagani oceaniczną bryzą, hartowani niekończącą się serią zanurzeń w falach Pacyfiku młodzieńcy gwarantowali wraz z defilującymi niedbale plażą zastępami kandydatek do tytułu Miss Bikini apetyczne tło w produkcjach, których tytuły dziś raczej już nie wypłyną na powierzchnię mojej pamięci. Nie
- 2
https://nerdheim.pl/post/recenzja-komiksu-daredevil-tom-1/
Nie ma Daredevila bez Franka Millera i nie ma Franka Millera bez Daredevila – może i przesada, ale jedynie malutka. Pod koniec lat 70. komiksy o śmiałku nie zachęcały tysięcy dzieciaków do kupowania koszulek z czerwonym D na piersi, ogólnie coraz mniej osób okazywało zakupowy entuzjazm w kontakcie z jego serią. Tytuł odbił się od dna praktycznie od razu po przejęciu scenariuszy przez wtedy jeszcze początkującego autora. Pierwszy tom Daredevila od
Nie ma Daredevila bez Franka Millera i nie ma Franka Millera bez Daredevila – może i przesada, ale jedynie malutka. Pod koniec lat 70. komiksy o śmiałku nie zachęcały tysięcy dzieciaków do kupowania koszulek z czerwonym D na piersi, ogólnie coraz mniej osób okazywało zakupowy entuzjazm w kontakcie z jego serią. Tytuł odbił się od dna praktycznie od razu po przejęciu scenariuszy przez wtedy jeszcze początkującego autora. Pierwszy tom Daredevila od
@Nerdheim: Nigdy nie byłem fanem kreski Millera jak i Daredevila. Swoją drogą jak z ceną?
@Mega_Smieszek na stronie egmontu 55.99 ale na allegro można zgarnąć za mniej niż 50zl
- 8
- 5
https://nerdheim.pl/post/recenzja-komiksu-gideon-falls-tom-1/
Lubię i potrafię się bać. Z automatu wczuwam się w klimatyczny horror filmowy, dotkliwie porusza mnie niepokojąca muzyka, w gry opierające się na dostarczaniu grozy i zaszczucia wręcz nie potrafię grać bez palpitacji. Komiksy w tym gatunku nie działają na mnie z kolei wcale. Moimi emocjami porusza głównie introspektywna wędrówka w bardziej przyziemne, realne lęki i problematykę – rodeo, którego Jeff Lemire jest mistrzem. Jego dramaty obyczajowe zawsze zostawiały mnie z
Lubię i potrafię się bać. Z automatu wczuwam się w klimatyczny horror filmowy, dotkliwie porusza mnie niepokojąca muzyka, w gry opierające się na dostarczaniu grozy i zaszczucia wręcz nie potrafię grać bez palpitacji. Komiksy w tym gatunku nie działają na mnie z kolei wcale. Moimi emocjami porusza głównie introspektywna wędrówka w bardziej przyziemne, realne lęki i problematykę – rodeo, którego Jeff Lemire jest mistrzem. Jego dramaty obyczajowe zawsze zostawiały mnie z
https://popkulturowykociolek.pl/poetycki-wymiar-duchowosci-recenzja-mangi-mushishi-3/
Mushishi #3 to kolejna porcja tajemniczości, melancholii i poetyckości w wykonaniu autorki Yuki Urushibary. Jej dzieło o niewidzialnych bytach, egzystujących wokół nieświadomych tego ludzi, to prawdziwa mangowa perełka. Pozycja zdecydowanie warta uwagi, jednak na tyle specyficzna, że nie każdy będzie nią zachwycony. #recenzja #manga #hanami #komiks #komiksy #komiksnadzis
Mushishi #3 to kolejna porcja tajemniczości, melancholii i poetyckości w wykonaniu autorki Yuki Urushibary. Jej dzieło o niewidzialnych bytach, egzystujących wokół nieświadomych tego ludzi, to prawdziwa mangowa perełka. Pozycja zdecydowanie warta uwagi, jednak na tyle specyficzna, że nie każdy będzie nią zachwycony. #recenzja #manga #hanami #komiks #komiksy #komiksnadzis
- 2
@KulturowyKociolek: Prześwietny klimat również w anime. Epizodyczność, ale bardzo ciekawe historii. Świetne na letnie wieczory i chillout. Muzykę również gorąco polecam, nawet do czytania mangi.

- 2
https://nerdheim.pl/post/recenzja-komiksu-x-o-manowar-tom-2-general/
Człowiek całe życie wmawia sobie, że nie jest naiwny i nie pozwoli łatwo się okantować. Potem pojawia się X-O Manowar i okazuje się, że bardzo łatwo dać się wmanewrować w polubienie czegoś, co normalnie odrzuca. Wystarczy zabrać absurdalnemu superbohaterowi kiczowato zaprojektowany kostium, pozwolić mu zapuścić epicką brodę i wrzucić w sam środek intrygi rodem ze srebrnej ery science fiction. Zupełnie ogłupiałem, zapomniałem, co czytam i pokochałem, pochwalałem i polecałem. W drugim
Człowiek całe życie wmawia sobie, że nie jest naiwny i nie pozwoli łatwo się okantować. Potem pojawia się X-O Manowar i okazuje się, że bardzo łatwo dać się wmanewrować w polubienie czegoś, co normalnie odrzuca. Wystarczy zabrać absurdalnemu superbohaterowi kiczowato zaprojektowany kostium, pozwolić mu zapuścić epicką brodę i wrzucić w sam środek intrygi rodem ze srebrnej ery science fiction. Zupełnie ogłupiałem, zapomniałem, co czytam i pokochałem, pochwalałem i polecałem. W drugim
Mirki, gdzie najlepiej kupować komiksy? Gdzie są jakieś fajne okazje itp? Chciałem się wkręcić w to, ale nigdy nie kupowałem i nie wiem gdzie szukać mam. Chodzi mi o Polskę, ale #uk też może być.
#komiksy #komiks #kiciochpyta
#komiksy #komiks #kiciochpyta
@UkrywamSie: fantastyczne światy, gildia, aros, nieprzeczytane
jeśli chodzi o amerykańskie zeszytówki w oryginale to wyboru nie ma - atom albo multiversum
jeśli chodzi o amerykańskie zeszytówki w oryginale to wyboru nie ma - atom albo multiversum
@Mortadelajestkluczem: @ciezka_rozkmina: Raczej myślę nad wydaniami zbiorczymi itp. Nie zależy mi na oryginałach. Coś jak cała kolekcja Akiry albo The Boys.
https://gameplay.pl/news.asp?ID=124155
Anohana – Kwiat, który widzieliśmy tamtego lata, to kolejna mangowa pozycja w ofercie wydawnictwa Waneko, która powstała na kanwie bardzo dobrze przyjętego anime. Tytuł debiutował na rynku Japonii w 2012 roku (rok po premierze anime). Rodzimy czytelnik dopiero jednak niedawno otrzymał możliwość sprawdzenia komiksowej adaptacji. Jeżeli więc ktoś zastanawia się nad tym, czy mająca już trochę lat na karku manga, nadal jest warta uwagi, spieszę z szybką odpowiedzią – zdecydowanie TAK!.
Anohana – Kwiat, który widzieliśmy tamtego lata, to kolejna mangowa pozycja w ofercie wydawnictwa Waneko, która powstała na kanwie bardzo dobrze przyjętego anime. Tytuł debiutował na rynku Japonii w 2012 roku (rok po premierze anime). Rodzimy czytelnik dopiero jednak niedawno otrzymał możliwość sprawdzenia komiksowej adaptacji. Jeżeli więc ktoś zastanawia się nad tym, czy mająca już trochę lat na karku manga, nadal jest warta uwagi, spieszę z szybką odpowiedzią – zdecydowanie TAK!.
- 0
https://nerdheim.pl/post/recenzja-komiksu-garfield-tlusty-koci-trojpak-tom-1/
„Znano w świecie różne lisy…” – tym wersem Jan Brzechwa rozpoczął wyliczankę osobistości reprezentujących linię zwierzęcego rodu obnoszącego dumnie dziedzictwo rudej kity i słynącego przysłowiowym sprytem. Ale i tak cała ta genealogiczna ceremonia zmierzała do stanowczej konkluzji: „Lecz nie było w świecie lisa / ponad Lisa Witalisa”. Parafrazując luźno ten dwuwiersz, otwierający opis szelmostw słynnego przedstawiciela rodzaju vulpes, powiem: lecz się nawet Swinton Tilda / nie umywa do Garfielda!
Recenzja komiksu
„Znano w świecie różne lisy…” – tym wersem Jan Brzechwa rozpoczął wyliczankę osobistości reprezentujących linię zwierzęcego rodu obnoszącego dumnie dziedzictwo rudej kity i słynącego przysłowiowym sprytem. Ale i tak cała ta genealogiczna ceremonia zmierzała do stanowczej konkluzji: „Lecz nie było w świecie lisa / ponad Lisa Witalisa”. Parafrazując luźno ten dwuwiersz, otwierający opis szelmostw słynnego przedstawiciela rodzaju vulpes, powiem: lecz się nawet Swinton Tilda / nie umywa do Garfielda!
Recenzja komiksu
https://popkulturowykociolek.pl/walka-do-samego-konca-recenzja-komiksu-wilcze-tropy-3-mlot/
Wilcze Tropy 3: „Młot”, to kolejny album ciekawej serii komiksów historycznych, które w przystępny sposób prezentują Żołnierzy Wyklętych. Tym razem duet Zajączkowski-Wyrzykowski, zajął się postacią kapitana Władysława Łukasiuka pseudonim „Młot”.#recenzja #komiks #komiksy #komiksmocny #komiksnadzis #historia #iiwojnaswiatowa #zolnierzewykleci
Wilcze Tropy 3: „Młot”, to kolejny album ciekawej serii komiksów historycznych, które w przystępny sposób prezentują Żołnierzy Wyklętych. Tym razem duet Zajączkowski-Wyrzykowski, zajął się postacią kapitana Władysława Łukasiuka pseudonim „Młot”.#recenzja #komiks #komiksy #komiksmocny #komiksnadzis #historia #iiwojnaswiatowa #zolnierzewykleci
- 0
@KulturowyKociolek: czytaliście tą recenzję przed wrzuceniem? Przestałem czytać po pierwszym akapicie ze względu na liczbę błędów :/
















W stulecie opisywanych w nim wydarzeń na polski rynek powraca album Tomasza Samojlika Ostatni żubr. Autor przez lata swojej kariery przyzwyczaił nas do sympatycznych, pouczających opowieści o gadających zwierzątkach, jednak tym razem serwuje nam w pewnym sensie inną opowieść. Owszem, nadal mamy tutaj antropomorficznych bohaterów, ale jednocześnie wielką, jeśli nie największą rolę w całej dotychczasowej jego twórczości odgrywają zarówno ludzie, jak i historia. Dzięki temu całość zyskuje intrygujący, szerszy kontekst, łącząc