Wpis z mikrobloga

https://nerdheim.pl/post/recenzja-komiksu-daredevil-tom-1/

Nie ma Daredevila bez Franka Millera i nie ma Franka Millera bez Daredevila – może i przesada, ale jedynie malutka. Pod koniec lat 70. komiksy o śmiałku nie zachęcały tysięcy dzieciaków do kupowania koszulek z czerwonym D na p----i, ogólnie coraz mniej osób okazywało zakupowy entuzjazm w kontakcie z jego serią. Tytuł odbił się od dna praktycznie od razu po przejęciu scenariuszy przez wtedy jeszcze początkującego autora. Pierwszy tom Daredevila od Egmontu podsumowuje właściwie te zeszyty, które poprzedziły dziarską wspinaczkę do blasku reflektorów, w większości jedynie rysowane przez Millera. Czy to oznacza, że można je sobie odpuścić?
Recenzja komiksu Daredevil tom 1
#komiks #komiksy #nerdheim #marvel #daredevil
Nerdheim - https://nerdheim.pl/post/recenzja-komiksu-daredevil-tom-1/

Nie ma Dared...

źródło: comment_1597860685c2Xw1RjDwQuhWymcZogeFN.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach