Hejka miraski
Jadę właśnie pociągiem (Kujawiak) na dłuższej trasie i co chwilę słyszę komunikaty o opóźnieniu spowodowanym jazdą z ograniczoną predkoscią z powodu wysokich temperatur. Po godzinie jazdy mamy ok pół godziny opóźnienia. Zaliczyliśmy już nawet postój techniczny. Z czego dokładnie to wynika? Ograniczenia torów, kół, możliwości lokomotywy (Griffin), wydolności sieci trakcyjnej?
#kolej #pociagi
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@OrionTheWarrior wszystkiego po trochę.
1. Trakcja. Teoretycznie są samo napinacze automatyczne i trakcja nie powinna zwiasać, ale jak jest ryzyko że jest luźna bo rozciągnięta rozszerzona od temperatury, to nie można za szybko bo ryzyko jej zerwania mechanicznego

2. Chłodzenie falowników lokomotywy może nie wyrabia?

3. Tory powinny już być na chyba wszystkich głównych szlakach rozsądnie zrobione, bezszwowe itp, ale owszem bardzo rozszerzone od temperatury mogą się pofalowac jak nie mają
  • Odpowiedz
Podam wam dwa przykłady jak celowo orane są niektóre regiony kraju. Z Tarnowa na północ jest zamknięta linia kolejowa do Szczucina, a 30km dalej na północ kończy się linia Kielce-Busko (nic tam nie jeździ bo jaki będzie ruch z Kielc do Buska). Budując 30km torów Szczucin-Busko i rewitalizując 40km linię do Tarnowa, śmiesznym kosztem mamy nową linię kolejową łączącą Warszawę przez Kielce i Busko z Tarnowem i dalej Krynicą i Nowym Sączem
  • 43
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 95
@DrCieplak wiesz w jakim stanie jest linia Tarnów - Szczucin? To jest trup. Aby to przystosować do ruchu osobowego należy linię całkowicie rozebrać i wybudować na nowo (tak jak robią z linią z Nowego Sącza do Chabówki, a przecież szczucinką pociągi o wiele dłużej już nie jeżdżą niż Sącz Chabówka). Jedyną oszczędnością jest brak potrzeby wykupu gruntów.
Co do odcinka Szczucin - Busko, to pragnę przypomnieć, że kiedyś istniała podobna linia
  • Odpowiedz
Cieszy mnie, że peło zdecydowało się zmienić program szprych, bo to był debilny projekt pisowski, ale nie podoba mi się to, co zapropnowano w zamian.

Przede wszystkim, te nieszczęsne 300+ km/h. O ile torów i infrastruktury nie budujemy całkowicie od zera (a nie budujemy), to osiągnięcie każdego dodatkowego kilometra powyżej rozsądnego 250 to już potężny koszt, niewspółmierny do korzyści.

Na dodatek znów mówimy o prędkości maksymalnej, która jest fajna by się pałować jaką
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach