Czekałem na ten film, jak na żaden ostatnio, ale im więcej materiałów wychodzi, tym mniejszą mam ochotę, a po dzisiejszym zwiastunie to już w ogóle.
Te płytowe zbroje ze stali - dobra, może to jacyś mityczni Rycerze Zodiaku, zobaczymy, ale te dialogi? Z jednej strony strasznie to wszystko napuszone i pompatyczne, a z drugiej strony lecą teksty typu "My dad" albo "let's go"? Kurczę no, Odyseusz mógłby krzyknąć "yo, c'mon!", to przynajmniej
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Majku_: Pamiętam że prof. Byrski, taki hinduista czy coś, czasem można w necie w jakichś programach związanych z indiami zobaczyć go w roli eksperta, przytaczał taka anegdotę, że go w Indiach kolega spytał czy my mamy coś jak ich Mahabharatha albo Rhamajana.
No to on szybko w pamięci, cholera no Pan Tadeusz to jednak nie ten sam poziom, na pewno nie tak starożytne, Trylogia to też nie, i tak leci
  • Odpowiedz
właśnie znowu obejrzałem #film Pewnego razu.. w Hollywood i po raz kolejny muszę docenić Tarantino - on jest dla #kino co King dla #ksiazki
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@EkspertEverything: Dzisiaj właśnie byłem na "Michaelu", specjalnie wybrałem gorszą godzinę rozpoczęcia seansu, żeby zasmakować tej technologii i kilkukrotnie obracając z niedowierzaniem głowę w stronę okienka z tyłu sali - stwierdziłem, że jak dla mnie nie ma żadnej różnicy w porównaniu do zwykłego 2D.
  • Odpowiedz
@EkspertEverything: Większość projektorów to produkty Barco. CC chwali się że wstawia lasery, taki laser musi trzymać te same parametry co projektory lampowe wg norm kina cyfrowego. Nie będzie to ani jaśniej, ani ostrzej, ani lepsze kolory. Zwykły marketing. Projektory laserowe są jedynie lepsze w stabilności, lampowe częściej trzeba było kalibrować, co w przypadku multipleksów nie zdążył się zbyt często.
  • Odpowiedz
No cóż, po seansie filmu o MJ nie wyszedłem zawiedziony, ale kurde, jakieś takie nie wiem to wszystko.

Film technicznie jest świetnie zrealizowany, muzyka, koncerty - top.
Ale reszta? No nie wiem, brakowało mi tutaj czegoś więcej.
Dostaliśmy krystalicznego Michaela, którego droga to same sukcesu, oczywiście oprócz relacji z Ojcem. To była piękna laurka.
Nie mówie, że powinni go tutaj już osądzać czy coś ale jednak do 1988 roku nie wszystko się udawało, niektóre albumy
Farezowsky - No cóż, po seansie filmu o MJ nie wyszedłem zawiedziony, ale kurde, jaki...

źródło: new-official-poster-for-michael-biopic-v0-zxvoidyi3xgg1

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

właśnie wróciłem z kina po seansie "Projektu Hail Mary"

były momenty, gdzie cała sala się śmiała

i takie, gdzie wszyscy byli wzruszeni


na sali byłem sam jeden xD
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Foxbat: rzeczywiście, można tak powiedzieć. chociaż ja się nie zawiodłem, bo nie miałem żadnych oczekiwań. nie czytałem książki, w przeciwieństwie do Marsjanina, gdzie po książce oglądałem też film i historia Marka bardziej mi podeszła :)
  • Odpowiedz