Od trzech miesięcy kupuję kawę ziarnistą (zachęciło mnie jedno ze znalezisk) - przerobiłem kilkanaście odmian arabiki i nadal nie odczuwałem specjalnej różnicy między nimi - aż do teraz - pierwsza odmiana, o której mogę powiedzieć, że jest jakaś - Brazylia Santos - polecam! Pewnie to kawowy mainstream, ale nie jeste hipstere :)

1) Jeszcze z takich spostrzeżeń - w artykule stało, iż mleko należy podgrzać - robię odwrotnie - podgrzane mleko ubija
Piję kawę ^^ bez cynamonku, ale za to jadłam pączka z cynamonem ^^ na balkonie.

Słucham sobie tego, choć sąsiad robi mi konkurencję w muzyce. On postawił na lata 80-te :P

Po wieeeelu latach, dzisiaj chwilę pograłam w piłkę nożną :D Znaczy się stałam na bramce :D

Muszę przyznać, że całkiem nieźli mi szło ^^ Nieistotne, że mój przeciwnik był dużo młodszy (w końcu lepiej musi grać, bo jest na bieżąco ;)
@lukaszlew77: tak myślałem, że te tchiba i jacobsy to tandeta. Sam mało pije kawy, ale jak czasem się tego napije to mnie odrzuca. Pewnie na pierwszy ogień pójdzie lavazza, a potem sobie zamówię tej meksykańskiej:) bardziej pytałem w imieniu mamy i taty
@desygnat: Najgorsze gówno jakie w życiu piłem to była Cafe Prima Finezja. To jest dopiero paskudztwo. Jak będziesz kupował Lavazzę to też uważaj, bo jest kilka rodzajów. Lepiej kup 100% Arabiki, bo jest lepsza(Robusta jest słaba, mówcie co chcecie). Mnie osobiście słabo wchodziła Lavazza Oro, ale chyba Espresso Club już była całkiem niezła.