Dlatego syreny uruchomiliśmy. No i w tym samym czasie pojawił się już alert RCB o zagrożeniu z powietrza. Ta sytuacja trwała około godziny, później dostaliśmy informację o odwołaniu alarmu. Włączyliśmy syreny odwołujące alarm i w tym momencie przyszedł alert o odwołaniu zagrożenia - relacjonuje Marcin Dmowski.


Przecież to nieprawda. Między syrenami a sms była różnica kilkudziesięciu minut.
  • Odpowiedz
  • 311
@Scybulko: @kajak98
Przecież najlepsze frytki podgotowuje się przed smażeniem, a najlepiej to podgotować i wsadzić na noc do lodówki - tylko mało kto to robi w domu bo za dużo z tym zabawy.
  • Odpowiedz