Mircy moi. Pod koniec lutego moja żona kończy okres zwolnienia macierzyńskiego,w którym to opiekowała się Naszą córką Laurą. Magda, moja żona ma spore doświadczenie w administracji sklepów internetowych, jest po kilku kursach dotyczących sprzedaży w sieci na wielu platformach. Gdy skończy się zwolnienie będzie musiała wrócić do pracy, gdzie zajmuje się również obsługą sprzedaży. Każdy z wam posiadający dzieci wie jaki to hardcore kiedy trzeba wrócić do pracy i załatwić w między
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki, pytanie takie.

Towar który zamówiełem przestał działać, odesłałem go na reklamacje z tytułu niezgodności z umową korzystajac z prawa rękojmi. Sprzedawca nie ustosunkował się do 14 dni, 16-stego dnia odpisał, że reklamację przyjmuje i proponuje zwrot pieniędzy.

Tutaj mam pytanie, czy sprzedawca powinien mi zwrócić:
a) koszt towaru
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Vonsatch: Sprzedawca zwraca koszt towaru + koszt wysyłki (czyli to co mu zapłaciłeś za towar i wysyłkę) plus koszty przesyłki zwrotnej (czyli to co ty zapłaciłeś odsyłając towar do sprzedawcy). Warto mieć rachunek za przesyłkę zwrotną żebyś mógł udokumentować poniesiony koszt wysyłki.
  • Odpowiedz
#handel #samochody #niemcy
Rodzina z Niemiec sprzedaje mazdę mpv 2001 2.0 w benzynie, Jeżeli ktoś zainteresowany auto jest w Essen. Na razie było kilku Turków ale nie dogadali się co do ceny, chcą około 1k euro.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Skąd bierze się taka roszczeniowa postawa u ludzi?
Pracuje w punkcie informacyjnym dużego marketu. Po raz kolejny przyjęłam formularz o szkodach powstałych na terenie sklepu. Ja rozumiem - jak komuś wózek widłowy wjedzie w tyłek, jak komuś spadnie cegła na samochód, ale cholera jasna, domaganie się odszkodowania za to że wlazło się w kosz z warzywami i rozdarło sobie spodnie czy kurtkę to moim zdaniem przegięcie.
Myślę że każdy normalny człowiek uznałby
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@aaa_daa Myślę, że życie w marketowym gąszczu wymaga ofensywnej postawy. Ludzie zamiast określić cel zakupów, rozmyślają jak w--------ć się w kolejkę, czy poderżnąć w myślach gardło osoby, która wybiera produkty, które my chcieliśmy kupić. W dziczy nie ma sentymentów. Dodatkowo komuna mentalna jeszcze silna w tym narodzie, i zainfekowanym osobą przesz myśl nie przejdzie, że za straty spowodowane własną winą, można posądzić siebie.
  • Odpowiedz
@Gordobalb: w sumie my to wysyłamy do działu prawnego, więc u nas niczyje. ( ͡° ͜ʖ ͡°) ale trochę jednak moje, bo do mnie przychodzą się burzyć, że nie dostali odpowiedzi.
  • Odpowiedz
@lazer: no kurdeh, tak to powinno działać.
W moim przypadku jest tak, że
klient wchodzi na stronę marki, sprawdza dystrybutorów, wchodzi na stronę dystrybutora, dzwoni, dystrybutor kieruje go na punkt detaliczny chili sklep w najbliższej okolicy od miejsca zamieszkania klienta końcowego.
  • Odpowiedz
Sobota dzień handlowy, więc pojechałem kupić buty w sprawdzone miejsce, a potem jeszcze za jedną pierdołą do galerii. Ostatnio złaziłem kilka takich przybytków i zauważyłem pewną tendencję jeśli chodzi o sklepy z butami w galeriach handlowych. Niemal każda mniejsza sieciówka, nieważne czy to jakieś włoskie hiperpremium dla zadbanych 45-tek w nowych SUV-ach, czy robacki McArthur dla typowych matich i krystianów, ma obecnie ten sam irytujący wystrój salonu (pic related)

Białe półki na
Sepang - Sobota dzień handlowy, więc pojechałem kupić buty w sprawdzone miejsce, a po...

źródło: comment_j56YO7xu12Aul3JYt7ddCN3ux28YDGPr.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach