@perasperaadopelastra: generalnie filozofia jest taka:
- kroisz sobie w DUŻE kawałki warzywa jakie chcesz, np. paprykę kolorową, koniecznie cebulę (w spore płatki, takie łódeczki jakby), fasolkę szparagową, marchew, bok choy, trochę drobniej brokuła lub kalafiora, cukinie, co tam chcesz jeszcze (dowolne combo, ale cebula musi być jak dla mnie)
- ścierasz na tarce czosnek i imbir, ew. Siekasz drobno jakąś ostrą papryczkę
- szykujesz sos i tutaj opcji masz mnóstwo, ja robię na
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jeżeli coś posmakowało mojemu niebieskiemu, to posmakuje nawet najbardziej opornym fanom mięsa ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Kanapka Mojego Życia: buła, cremajo, pesto, tofu w sosie sojowym, czymś słodkim (u mnie miód, więc niby nie do końca #weganizm ale nie będę się bawić w żadne importowane syropy z agawy czy inne cyrki w plastiku jak mam lokalny miodek) i ostrej papryce, pomidorek i resztki botwinki z balkonowego
S.....n - Jeżeli coś posmakowało mojemu niebieskiemu, to posmakuje nawet najbardziej ...

źródło: comment_oG7z9PbHFadSVsg9gcA8hQrm7y0pOiuB.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pogromcamitoww: jest taka technika obsmażania, jak obwarzanie tylko w gorącym oleju. Wrzucasz na chwilę kawałki mięsa do mocno rozgrzanego oleju, one się opalą dookoła i zamkną, więc potem jak smażysz to powinny zachować chrupkość. Ale sam nie próbowałem więc nie wiem czy działa.

Możliwe też, że masz za zimny wok/olej.
  • Odpowiedz