@pogop: Ale po co marynować, kupa niepotrzebnej roboty. Ja przepłukuję butelką mineralnej i w--------m prosto z polany. Faza i tak zawsze mega.
  • Odpowiedz
#grzyby #ludzie

Koleżanka lubi chodzić na grzyby i razem z mężem znaleźli dosyć wielkiego prawdziwka. takiego dużo większego od dłoni. Oczywiście wrzucili foty z nim na fb. Inna koleżanka zaczęła wyśmiewać tą koleżanke, że "przypał", że " słit focia z grzybkiem,daj mu buziaka jeszcze", a ja spędzam niedzielny poranek na kacu i tłumacze tej drugiej koleżance, dlaczego to nie słit focia i dlaczego to nie przypał... Ech hehehhe
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@bialaowca: Ostatnio ktoś pisał na mirko, że ma rozwolnienie, a Ty się mnie pytasz, dlaczego ja takie wpisy robię? Może rozejżyj sie bardziej po mirko, to sobie znajdziesz trochę roboty :)
  • Odpowiedz
  • 1
@bialaowca: No ja nie wiem co Ty złego w tym wpisie widzisz. Wpis o ludziach i o grzybach. I o kacu. Całkiem normalny. To Ty się bez potrzeby ciskasz :3 Jak chcesz mi dać trochę atencji to dawaj :D Jak widać, inni nie dają :3
  • Odpowiedz
@Kyuumeitai: w sumie to tak robię zawsze, ale czasami, jak się przedzieram przez zarośla, to mi naleci dziadostwa do wiadra i lipa. W każdym razie testowałem wczoraj motyw z dodaniem maki pszennej do wody podczas moczenia i działa :)
  • Odpowiedz
Okratek australijski - grzyb przypominający kształtem głowonoga - 'W miarę dojrzewania jajo pęka uwalniając 4 do 8 ramion początkowo zrośniętych ze sobą na szczycie przypominając kształtem głowonoga. W fazie dojrzałej czerwono-amarantowe ramiona o długości 50 do 100 mm osadzone na krótkim, cylindrycznym trzonie barwy biało-kremowej rozpościerają się promieniście'

#mikroreklama #grzyby
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#coolstory #niecoolstory #grzyby #pieczarki

Zacznę od końca. Pamiątki to: nieprzyjemnie rozcięty język (utrudnia to jedzenie), dwa siniaki na głowie i zielone spodnie na jednej nogawce.

Kilka dni temu kupiłem sobie pieczarki. Nie zjadłem ich od razu, dopiero po paru dniach (jako nadzienie do omletu - oczywiście były dobrze usmażone). Po śniadaniu pojechałem rowerem do pracy. Od południa zacząłem się trochę gorzej czuć. Źle nie było, ale
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach