@Umeraczyk o kurcze aż przypomniał mi się dowcip.

II wojna światowa. Marszałek Żukow wychodzi z gabinetu Stalina zdenerwowany, na korytarzu zaklął i mruknął "A to s-------n wąsaty!". Ale przed drzwiami stał oficer ochrany i zareagował natychmiast pytając:
- Co powiedzieliście towarzyszu?
Żukow na to, że nic.
- No to wrócimy do gabinetu tow. Stalina i wyjaśnimy sprawę - powiedział
  • Odpowiedz
Wykopek układa sobie plan treningowy na następne 2 tygodnie. Śmiechu warte, kto to słyszał.
#gownowpis
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@thorgoth: dobry wpis, więcej nie powiem bo się nie znam - ale tak jak pisze Bananowy, argumentacja ze "była wysportowana" niewiele wnosi, jeżeli ktoś ją zaskoczył - owszem mogli się chwilę szarpać ale jak już ją obalił to koniec, na leżąco praktycznie każdy chłop > baba, tym bardziej że ta skoro uprawiała sport to raczej wiele nie ważyła.
...no a później to już poszło z górki, no albo pod górkę.
  • Odpowiedz
@thorgoth: tabliczkę mógł przygotować też ktoś, kto był z nią silnie związany. To tłumaczyłoby w zaangażowanie i poświęcenie czasu na taki sposób upamiętnienia.
  • Odpowiedz
Nie wiem, kto wpadł na pomysł zaprojektowania tych ujowych tramwajów z układem siedzeń, jak w metrze, a tym bardziej nie wiem, kto zdecydował się to kupić #gownowpis
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Są ludzie mający opory nawet przed sraniem w pracy, bo się wstydzą xD

Jakby typie, sranie w pracy jest najwyższą formą świadomosci społecznej. Srając w domu okradasz własną rodzinę. Sranie w pracy to jedyna przyjemność w życiu, za którą ci ktoś jednocześnie zapłaci. To kusząca cena za zdrowe jelita. Nic nie tracisz, czysty zysk.

Sranie prawem, nie towarem!

Beka
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach