Ten tydzień obfitował w moją ulubioną pogodę tj. "pi**lę, nie biegam.". Roztopy połączone ze ślizgawką, dziękuję. A mimo to udało się zrobić parę treningów, mocno przeklinając zarządce dróg za nieodśnieżone chodniki.
No ale na koniec weekendu mocna plomba skiturowa, dziś z rana Kasprowy, wczoraj jakieś tam łojenie w Kluszkowcach pod wyciągiem - ważne, że kilometry nabite i pogoda zarąbista. No i
























źródło: comment_16139258904QIvfN5ud6hMFvqGwJIvlP.jpg
Pobierz