@Patri295: Też nie miałem łatwo. Obok mnie mieszkanie stało puste przez chyba z 3 lata. Gołebie tam na balkonie tyle gniazd porobiły, że się dziwię ze się nie zerwał pod ciężarm. Jak ktoś się tam wprowadził to facet wzywał służby epidemiologiczne, bowiem jakaś zaraza, czy pasożyty się tam się rozwinęły. Prawie wszystkie gołębie co się tam wykluwały ginęły. I sobie wyobraź że to całe ścierwo było kilka matrów ode mnie.
  • Odpowiedz
@Patri295 mało humanitarne ale działa.nasącz domestosem lub kretem posyp chleb,potem go wysusz i rzuć na balkonik dla ptaszkow. jeśli odwiedzają cie te same to po paru dniach już ich nie będzie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@lronman: nie wiem ilu jest cyganów z tą wadą, ale widziałem takiego w częstochowie na wycieczce szkolnej z 10 lat temu i myslalem, że rzygne. Ciekawe, czy to ten sam
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@aj_waj: Na szczęście znalazła się stara klatka, to nie zasrał całego garażu ( ͡° ͜ʖ ͡°).
Jak kolega @Ghuthek słusznie podpowiedział, z lataniem u niego było ciężko - miał marne szanse na powrót do gołębnika, dlatego z powrotem trafił do mnie i obecnie czeka na nowy dom.
Ps. Noga wybita, a nie złamana jak wcześniej przypuszczałam. Gołąb Rysiek pozdrawia ʕʔ.
Agajot - @aj_waj: Na szczęście znalazła się stara klatka, to nie zasrał całego garażu...

źródło: comment_7OqYVbxm5CIXLs8cffwQlTjkbzDM4BUw.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
Mam juz dość tych gołębi, które przylatują mi nad ranem i mnie budzą gruchaniem i dodatkowo brudzą cały balkon. Przysięgam, że wymyślę sposób jak jedną łachudrę złapać, powyrywam mu pióra i wypuszczę by był przestrogą dla pozostałych swoich ziomków #golebie #golebiechuje #chorypojeb
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kashmirowa: @Nastruj: @malodobry: @whoa-mala: @omgemil: w końcu znalazłam fotkę. Wyobrażacie sobie sytuację w której idziecie sobie jak gdyby nigdy nic i nagle widzicie przycupniętego na kratce gołąbka. Siedzi sobie - myślicie, dopóki nie podchodzicie bliżej i okazuje się, że on sobie po prostu nie żyje? Nigdy wcześniej nie widziałam całego martwego gołębia. Zawsze jakieś porozrywane przez koty, albo przejechane przez samochód szczątki.
Morituria - @kashmirowa: @Nastruj: @malodobry: @whoa-mala: @omgemil: w końcu znalazła...

źródło: comment_I6xWuCLTH7s3VV5tvlyCqrzlYmGwQFsF.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz