Ktoś z was kiedyś wrzucał jakiś tam link do amazona (bodajże) na którym można było kupic jakiś test żeby sprawdzić z jakiej grupy etnicznej czy tam skąd pochodzi twoja rodzina, przodkowie (?). Ma ktoś to pod ręką? Warto to kupna? Z chęcią bym zbadał skąd może pochodzić moja rodzina, czy wiecznie polacy czy mamy jakichś przodków zza granicy, którymi mógłbym np. wyrywać loszki na tinderze ( ͡°( ͡° ͜
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Smasher69: łysi musieliby mieć więcej dzieci, a tak się raczej nie dzieje. No chyba, że łysienie byłoby po okresie płodzenia dzieci, wtedy to cholera wie, zależałoby to od dryfu, czyli przypadku, albo tego czy te geny odpowiadają też za inne jakieś inne rzeczy
  • Odpowiedz
@Smasher69: To, że w przyszłości rodzice będą mogli odpłatnie modyfikować geny dziecka (już na etapie zapłodnienia) jest pewne jak amen w pacierzu – w tym jest zwyczajnie zbyt ogromny biznes, by korporacje odpuściły temat, a technologia to kwestia czasu.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
W jaki sposób działają autosomalne testy DNA typu MyHeritage i czy są one wiarygodne? Testy autosomalne działają na zasadzie losowego doboru DNA z obu stron (ojca i matki) ale bez możliwości sprawdzenia, po kim odziedziczono dany gen, o ile dobrze się orientuję. Czy to możliwe, aby mój ojciec miał inne pochodzenie niż ja? Przykładowo, u mnie w największym prawdopodobieństwie wyszłaby Europa Wschodnia, następnie Bałkany i Północna i Zachodnia Europa,
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Cześć Mirasy!
Czy ktoś z was orientuje się może, jak działa #myheritage? Chodzi mi o to, czy test ten łapie wyłącznie stronę matki, czy również stronę ojca? Jeżeli wyłapuje jedynie stronę matki, to dlaczego tak się dzieje? Z góry dzięki za odpowiedź!
#biologia #genetyka #myheritage #przodkowie #kiciochpyta

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Odkryłam coś dziwnego i nie wiem czy komukolwiek o tym mówić. Mój tata ma specyficzne oczy lekko skośne i brązowe, które po nim odziedziczyłam i odziedziczyła je też po mnie moja córka. W związku z tym czytałam trochę niedawno o dziedziczeniu koloru i kształtu oczu. Problem w tym, że moja babcia ma niebiesko zielone oczy, dziadek miał typowo niebieskie, więc nie ma możliwości, żeby mój tata był jego synem...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mówi się że np. depresja to zasługa 50% genów a 50% środowiska, schizofrenia 75% genów a 25% środowiska itp.
Wiem że głównie chyba opiera się to na badaniach bliźniąt jednojajowych. Moje pytanie brzmi dlaczego nie poprawnym byłoby powiedzieć że wszystkie takie choroby to w 100% zasługa genów? Ponieważ jeżeli miał bym odpowiednie geny to nie byłbym w stanie dostać depresji albo schizofrenii, nie było by nawet takiej możliwości. Odpowiedni zestaw genów automatycznie
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Odpowiedni zestaw genów automatycznie obniża wpływ środowiska do 0%, czyż nie?


@well_being: Nie. Zasadź dwa identyczne genetycznie ziarna słonecznika w dwóch różnych donicach. Ziemia w donicy nr 1 jest bogata we wszystko co potrzebne do zdrowego wzrostu, a donica nr 2 nie. Po jakimś czasie zaobserwujesz różnice we wzroście słoneczników. Mimo że obie rośliny mają geny gwarantujące ten sam wzrost, to nie osiągają tych samych wyników.
  • Odpowiedz
@renalum: Racja, dobry przykład

Odpowiedni zestaw genów automatycznie obniża wpływ środowiska do 0%, czyż nie?


To miałem na myśli w kontekście uruchomienia się jakiejś choroby, nie wzrostu Zakładając że istnieje jakaś choroba (powiedzmy czerwieniejąca łodyga) w niektórych słonecznikach. Słonecznik z brakiem tych odpowiednich genów do rozwinięcia się tej czerwieniejącej łodygi, nawet w najgorszym środowisku jej nie będzie miał, prędzej uschnie z powodu złego środowiska niż rozwinie tą chorobę.

@bigos555
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
Czy jak mi wychodzą żyły na bicku i nadal mam dentkę na brzuchu to już śmiało mogę powiedzieć, że genetyka mnie sponiewierała i pierwsze miejsce w którym będzie odkładał mi się tłuszcz jest brzuch?

Widziałem dużo grubych osób u których były widoczne żyły na ręce ale nigdy takiej, która była chociaż lekko zalana i miała żyły na bicku

Przecież to jest p------e trochę xd

Niedługo
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wczoraj słuchałem podcastu @trozek "Jak zmieni nas przyszłość" przekazując dalej informację tam zdobyte odnośnie CRISPR do rozowypasek otrzymałem takie oto pytanie "a czy pleć organizmu też można dobrać/zmodyfikować tym systemem?" Odpowiedziałem "nie wiem" i w sumie zaczęło mnie to zastanawiać. Jeszcze z czasów #biologia pamiętam, że determinacja płci to chromosom X i Y i ich odpowiedni połączenie, no i teraz pytanie czy modyfikując genetycznie organizm możemy określić jego płeć
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak już mamy zarodek, to nie da się go zmodyfikować, ale z kilku zarodków można wybrać te żeńskie albo te męskie. Chciałbym też żeby było jasne, że moje zdanie na temat tego typu praktyk jest jednoznacznie negatywne. Co prawda o to nie pytasz, ale tak bardzo uważam że jest to droga na skróty, która generuje masę ryzyk i niebezpieczeństw, że pisząc o tym, mówiąc o tym, podkreślam, że choć to wszystko jest
  • Odpowiedz
@Miszcz_Joda: u ludzi za płeć męską odpowiada chromosom Y, a właściwie jeden gen SRY na nim zlokalizowany -- jego brak powoduje rozwinięcie się organizmu płci żeńskiej, nawet z chromosomami płci XY. Wydaje się teoretycznie możliwe, by z pomocą Crispr/Cas9 wyciąć/dezaktywować ten gen na odpowiednio wczesnym stadium zarodka.

Jednak w necie znajduję tylko informacje o potencjalnie możliwym użyciu tego mechanizmu do generowania potomstwa jednej płci działającym na tej zasadzie, że embriony
  • Odpowiedz