@Kasahara: Ja ostatnio odkryłem fajny sposób. Jak chce mi się żreć, to idę skakać na skakance. Spala to sporo kalorii, a do tego nie jem. Jak wytrzęsę brzuszek, to nie chce mi się jeść jeszcze przez jakiś czas - polecam. Dla mnie dużo lepsze niż bieganie, a szybsze i bardziej na miejscu niż spaceru.
@Kasahara: już dawno chciałem zacząć coś ze sobą robić jeszcze w szkole. Do sprawy chciałem podejść bardzo profesjonalnie ( ͡° ͜ʖ ͡°)Szukałem informacji i trafiłem na forum sfd czy kfd już nie pamiętam ( ͡° ͜ʖ ͡°) a tam natłok informacji zakaz jedzenia chleba biały ryż na masie brązowy na redukcji itp. Jedyna myśl jaka miałem to ja p------e ale to jest
@Kasahara: Bardzo mądrze napisane od siebie dodałbym dwie sprawy:
1. Te wszystkie internetowe przemiany, niesamowite naturalne metamorfozy w okresie kilku miesięcy czy roku to ściema. Pokute dupska + magia zdjęć (manipulacja światłem, pompa itd)
2. Lat zaniedbań i braku aktywności fizycznej, nie da się nadrobić w krótkim okresie czasu. Jeżeli siedziałeś np lat 20 na dupie i stroniłeś od jakiejkolwiek aktywności, a chipsy zapijałeś colą, to musisz zdać sobie sprawę
Nie robię sobie fotek, bo mam wrażenie, ze nic sie nie zmienia (no bo człowiek nie widzi jak codziennie). Dziś sobie zrobiłem w kiblu i dotnę aż za mocno xD bardziej się teraz już stresuję nabiciem, aby choć trochę to spuchło i mięsnie się napełniły glikogenem xD. Redukcja weszła za motzno. Nawet się zastanawiam czy nie zmniejszyć deficytu lub aktywności.
O kurczaki. Borsuk do "elyty" wchodzi. Mam nadzieję, ze po wrzuceniu przemiany będzie "tysiomc". No później tylko zostać patofitstreamerem. 乁(♥ ʖ̯♥)ㄏ life goals
Jeszcze tylko serek homogenizowany 0 % na górę ze słodzikiem i cynamonem i 2.5 kg żarcia, które będzie miało jedynie z 500 kcal z czego w większości błonnik i białko będzie gotowe na ewentualny BED, który być może pojawi sie, którejś nocy
7 tygodni zostało wiec odpalam już wszystko łącznie z HIIT i kompleksami sztangowymi
FDA (Food and Drug Administration) właśnie wydała wskazówki dotyczące kofeiny w suplementach diety. Regulacje mają być o wiele zaostrzone aniżeli obecne. Problemem jest tu dozowane - bardzo łatwo przyjąć dawką śmiertelną (swoją droga dlatego szokowało mnie jej sprzedawania w proszku np. przez K.D :) w przypadku pomyłki z kreatyną to przecież dramat).
Tutaj zapewne sprawa będzie dotyczyła również przedtreningówek czy "stacków'. Przewiduję, ze może to zmienić się na obowiązek produkowania