Witam. Gdybyście mieli wybór...

1) Spłacić 75% wartości mieszkania (25% otrzymałem w spadku), ale wydać na to wszystkie oszczędności, ale za to mieć mieszkanie bez kredytu (co prawda w kompletnie innej części Polski niż mieszkam, ale bardziej pod wynajem)

lub

2)
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ostatnio zastanawiałem się czy decydenci w państwie polskim mają jakiekolwiek pomysły na problemy strukturalne, które się nawarstwiają:

1) Demografia - przebite najgorsze scenariusze
2) -100 tys. osób w wieku produkcyjnym rocznie, po 2035 zacznie przyspieszać. Brak wpływów podatkowo - składkowych, tylko koszt dla państwa
3) Inflacja wynikająca z zasypywania każdego problemu pustymi pieniędzmi co wzmacnia dodatkowo p. 2
4) Rosnące koszty NFZ wynikające z p. 2 jak i ogólnie pogarszającego się stanu zdrowia całej populacji
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

czy decydenci w państwie polskim mają jakiekolwiek pomysły na problemy strukturalne, które się nawarstwiają


@LaurenceFass: horyzont czasowy pomysłów rządu to kadencja, czyli 4 lata, czyli jeśli da radę jakiś problem rozwiązać tak szybko, to to spróbują zrobić (np. sypiąc kasę)
  • Odpowiedz
@thorgoth: Nie ma takiego bytu jak "gospodarka". Imigracja jest korzystna dla posiadaczy kapitału i niekorzystna dla pracowników. Do tego oczywiście dochodzą koszty społeczne, wzrost przestępczości, gettoizacja, zmniejszenie zaufania społecznego itd.
  • Odpowiedz
Wszędzie piszą, że kryzysu nie ma tylko lekka stagnacja PKB +2-3% r/r. "Unikneliśmy kryzysu", "zachowaliśmy rozwój", "zielona wyspa", "bezrobocia nie ma".
Tylko nikt nie zauważa wydrenowania siły nabywczej tylko cieszy się, że "ma pracę". Ja nie wiem jak ktoś kto ma taką świadomość jest w stanie zachować motywację do pracy (chyba, że motywuje np. kredyt albo brak kapitału wtedy rozumiem).

W mojej branży wygląda tak: trudny techniczny kierunek. Sufit zarobków jest taki
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ale wszystko zgodnie z planem.
Zarządcy kurnika się pokapowali, że znowu zaczynamy wstawać z kolan, trzeba to ukrócić, znowu rozkwit klasy średniej, niezależność finansowa prowadzi do podejmowania decyzji bez emocji. Co może wpłynąć negatywnie na plany zarządców, a masz podejmować decyzje, takie jak oni chcą, a nie swoje. Nie może tak być, że Polacy będą zakłócać im plany.
  • Odpowiedz
@DomaC: jako pracownik nie płacisz opłaty od pozwu. Sprawcy pracownicze są generalnie zaprojektowane pod Ciebie, naprawdę nie musisz niczego potrafić, żeby to wygrać.
Idź do lokalnego punktu nieodpłatnej pomocy prawnej (jest w każdym powiecie). Oni teoretycznie nie powinni za Ciebie pisać pozwu, ale jest spora szansa, że ktoś się tam nudzi i to zrobi. Jak nie, to na pierwszej wizycie podpowie Ci, co napisać, a na drugiej to sprawdzi.
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Rok temu na raka trzustki zmarła moja mama. Przed Jej śmiercią zapisali mi z ojcem dom, którym mieszka tata, a miesiąc temu wprowadziłem się z żoną i dziećmi, wynajmując swój bliźniak.
Od czasu gdy wyniosłem się na swoje, kupując najpierw mieszkanie, potem bliźniaka, kierowałem się tym, że miałem „zostać” w tym domu. Teraz tego żałuję, niestety czasu nie cofnę. Oprócz remontu, a w zasadzie wybudowania od nowa domu
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jeśli te działki co siostry dostały to nie są warte tyle co dom, to myślę,że mogą się domagać wyrównania. Nawet jak to jest na ciebie przepisane. Lepiej się dowiedz, bo tak jak piszesz, remont i jeszcze ojciec na głowie, a różnie może być, zachoruje i ty z żoną będziecie głównie obciążeni skoro z nim mieszkacie. Dobrze to przemyśl.
  • Odpowiedz