#anonimowemirkowyznania
A ja chciałem zapodać bardzo ciekawy dla mnie temat temat, bo to jedno z największych niewyjaśnionych zjawisk jakie doświadczyłem w swoim życiu.

Jak byłem małym dzieckiem to dość często, później coraz rzadziej, miewałem takie dziwne momenty "zakwestionowania rzeczywistości".
Nie było to odrealnienie, a taka po prostu niezgłębiona tajemnica. Nadal to jest dla mnie wielka niewiadoma.

W
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Miałam tak samo i nadal mam. Nigdy nie nazwałam tego uczucia bo nie potrafiłam ale doskonale wiem o czym mówisz. W różnych momentach mojego życia nagle uciekały wszystkie myśli i zostawało tylko to uczucie. Uczucie, ze to wszystko jest takie dziwne, ze takie dziwaczne istoty jak my, mieszkające na jakiejś malutkiej planetce w bezkresnym kosmosie, robimy sobie tutaj jakieś rzeczy, które prawdopodobnie tylko my uważamy za sensowne xD
  • Odpowiedz
  • 11
Jak pogodzić ideę antynatalizmu z miłością do dzieci? ()
Uwielbiam dzieci, niemowlęta, bobasy, zajmowanie się nimi, ich uśmiech i płacz, jak uczą się wszystkiego i jak niesamowite to jest - zdecydowanie instynkt macierzyński we mnie jest. Czuję że to jest głęboko we mnie i nie mam jak się temu przeciwstawić. Z drugiej strony oczywiście rozumiem szanuję i popieram całym sercem antynatalizm. Serce vs Rozum, skąd mam wiedzieć co
  • 58
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mireczki. #pytanie #rozkmina #filozofia

Tldr: jak powinna wyglądać dyskusja/dialog w Internecie?

Mamy powiedzmy pare sytuacji przykladowych. Na znanym i niekoniecznie zawsze lubianym portalu ze śmiesznymi obrazkami, osoba A pyta, czy ktoś zna godziny otwarcia xyz. Inna osoba B agresywnie odpowiada czy osoba A nie ma internetu by sprawdzić sobie sama w googlach czy innej wyszukiwarce informacji. To czy może czy nie moze, czyli przyczyna pytania nie powinno byc
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@bogobojny_trans:
Odnośnie punktu 3 to prawie zawsze osoby posługujące się takimi sztuczkami nauczyły się ich na podstawie własnych doświadczeń, albo zobaczyły jak stosują je inni i zaczęli kopiować.

Jeżeli rozmówca/y nie wykaże choćby najmniejszych chęci porozumienia to lepiej jest odpuścić. Wolę nawet nie zaczynać rozmowy, jeżeli ma ona mieć niski poziom. Albo szybko ją skończyć, gdy ten poziom zaczyna spadać. Jeżeli dyskutant nie stosuje się do pewnych zasad, to mam
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
Założenie że dwóch niezależnych obserwatorów w takich samych warunkach po jakimś czasie dojdzie do takich samych wniosków miało jakąś nazwę, przypomni ktoś?
#kiciochpyta #filozofia
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Mrjohnsmith kilka grup które kiedyś obczajałem na terenie Trójmiasta jest mocno skoncentrowana na dosyć podejrzanych guru. Z pozoru mili i otwarci, ale w końcu liczą się datki i oddanie. Więc religijne bagno jak każde w tych co ja sprawdzałem. Polecam ogarnąć medytacje i być miłym dla świata ;)
  • Odpowiedz
To tylko moje dywagacje. Brak zdrodel. Caly wywod oparty jest na domniemaniach i tym co wyczytalem na tagu #banki. Moge sie mylic. Poprawcie mnie wtedy.

1. Chciwość ludzka i chęć życia ponad stan
2. Etyka chrześcijańska zabraniająca lichwy przez cale wieki
3. Lichwa naturalnie zajmuja sie wtedy ci ktorym religia tego nie zabrania - Żydzi
4. Żydzi dorabiają sie na lichwie i awansuja do elit
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy jesteście w stanie sami siebie oszukiwać, że sens jaki sobie wymyśliliście da wam szczęście?

Kontekst pytania:
Jak wiemy z racjonalnego punktu widzenia, życie nie ma żadnego konkretnego sensu. Niektórzy wierzą w pewne idee, czy religie i nie są jeszcze świadomi (życzę ich samopoczuciu, żeby nie uświadomili sobie) tego faktu. Jednym z rozwiązań po uzmysłowieniu sobie braku sensu jest wymyślenie sobie własnego i uwierzenie w niego. Moje pytanie odnosi się do nieudanych
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Virino: Myślę, że mam podobnie i to jest chyba jedyny sens, w który wierzę. Chciałbym zobaczyć jakie będą kolejne przełomy w fizyce (teoria wszystkiego), medycynie (skuteczne leczenie wszystkich rodzajów nowotworów), technologii (prawdziwa sztuczna inteligencja) itp. Może zdarzy się coś zupełnie nieprzewidywalnego, a dla takiego czegoś warto czekać, bo to może być wszystko. I jeszcze jedna rzecz: lepsze zrozumienie świata.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@znicz: Dzięki wielkie i wzajemnie. Obawiam się jednak, że to nie będzie proste o ile w ogóle możliwe, zawsze czuje się tą "szarpiącą" od czasu do czasu silną potrzebę przemyślenia tego jeszcze raz, upewnienie się, czy aby na pewno wszystko zostało wyjaśnione. No ale może kiedyś się uda.
  • Odpowiedz
Jedna z najwspanialszych radości, jaką daje ziemska miłość, czyli służenie ukochanemu tak, aby o tym nie wiedział, w przypadku miłości Bożej możliwa jest chyba tylko poprzez ateizm

  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
Szanowni @biliard: @jazmojegopokoju: z tego co mi wiadomo, ale być może tego nie wiem, medytacja prowadzi do końca trosk bo pozbawia tożsamości człowieka jednoczącego się z zasadą rządząca światem.
  • Odpowiedz
@Thachi: Jak kiedyś przeczytasz + będziesz to weryfikował, to wołaj mnie.
W skrócie: agresja wewnątrzgatunkowa jest zakodowana w organizmach na różnych szczeblach ewolucji i od bardzo dawna. Ludzie, jako że są na wyższym levelu niż np rybki akwariowe potrafią agresję skanalizować w pozytywny sposób: sport, nauka, rywalizacja etc.

Bardzo fajna pozycja i polecam
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 21
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach