Dzisiaj relaksacyjnie - pospałem sobie... a nawet zaspałem bo wstałem o 6:30. Nic to, trzeba było lekko zmienić plany - chciałem pobiec do sopockiego molo, ale wtedy bym bardzo późno wrócił... czyli padła decyzja o zrobieniu czegoś w okolicy 15 km. I tempo słabiutkie - 5:45 min/km, bo w ogóle tak sobie bardziej truchtałem bez pośpiechu ¯\_(ツ)_/¯
Tym razem prawie nie pobłądziłem - trasy turystyczne w gdyńskich









Wczorajszy popołudniowy spacer do Sopotu był super - dzieciaki wykończone xD a ja mam obcykaną całą trasę (ʘ‿ʘ) i dzisiaj już nieco skorzystałem.
Dzisiaj wstałem o 5:30. O krwawym Księżycu można było tylko pomarzyć - chmury i prószący śnieg... Śnieg i -3°C? (ʘ‿ʘ)
Wystartowałem równo o 6:00 - bieg do sopockiego molo zostawiłem na inny dzień, ale
źródło: comment_OjhwHR13JjyvLbqiHymZDyCBDDw3RNC9.jpg
Pobierz