398 707,94 - 18,32 = 398 689,62

Wczorajszy popołudniowy spacer do Sopotu był super - dzieciaki wykończone xD a ja mam obcykaną całą trasę (ʘʘ) i dzisiaj już nieco skorzystałem.

Dzisiaj wstałem o 5:30. O krwawym Księżycu można było tylko pomarzyć - chmury i prószący śnieg... Śnieg i -3°C? (ʘʘ)
Wystartowałem równo o 6:00 - bieg do sopockiego molo zostawiłem na inny dzień, ale
enron - 398 707,94 - 18,32 = 398 689,62

Wczorajszy popołudniowy spacer do Sopotu był...

źródło: comment_OjhwHR13JjyvLbqiHymZDyCBDDw3RNC9.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

399 082,34 - 15,68 = 399 066,66

Dzisiaj relaksacyjnie - pospałem sobie... a nawet zaspałem bo wstałem o 6:30. Nic to, trzeba było lekko zmienić plany - chciałem pobiec do sopockiego molo, ale wtedy bym bardzo późno wrócił... czyli padła decyzja o zrobieniu czegoś w okolicy 15 km. I tempo słabiutkie - 5:45 min/km, bo w ogóle tak sobie bardziej truchtałem bez pośpiechu ¯\_(ツ)_/¯

Tym razem prawie nie pobłądziłem - trasy turystyczne w gdyńskich
enron - 399 082,34 - 15,68 = 399 066,66

Dzisiaj relaksacyjnie - pospałem sobie... a ...

źródło: comment_pbW75Sxr157VOzSxrdkUV6dadauxcEXC.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

399533,93 - 9,30 = 399524,63

Kurczę, prawie zapomniałem dopisać! Zaspałem, wstałem tuż przed 5 i wystartowałem o 5:10 - czasu mało bo dzisiaj rozkład dnia bardzo napięty... Trzeba było skrócić trasę do żałosnych 9 km ()
A że wczoraj był taki syf z malarią rano, to zaczynam być w plecy z kilometrażem...

Pogoda niespecjalna - na termometrze +2°C, wiatru brak, powietrze śmierdzi... czyli biegamy w masce. Moje Supernovy już
enron - 399533,93 - 9,30 = 399524,63

Kurczę, prawie zapomniałem dopisać! Zaspałem, w...

źródło: comment_cEfs2MZYJzMeLrhm1XQCzVlb75rSJjds.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: nie chcę się przypierdzielać, bo nie moja sprawa, ale strasznie wysoka ta kadencja mireczku ( ͡° ͜ʖ ͡°) A domyślam się, że to nie był bieg na 100% możliwości. Są tylko 2 sposoby na przyspieszenie - albo zwiększenie ilości kroków na minutę (co już nie bardzo Ci się uda), albo wydłużenie kroku biegowego. Akurat jest fajny okres na popracowanie nad słabszymi punktami, żeby zaprocentowało w
  • Odpowiedz
  • 1
@dawidm86: dzięki, sam jestem zaskoczony tak wysoką kadencją (wcześniej runkeeper szacował w okolicach 180), popracuję ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
399961,37 - 15,08 = 399946,29

W końcu ferie! Dzieci sprzedane do teściów, nie ma pośpiechu, można w końcu dłużej pospać. Wstałem o 5:10, sprawnie ogarnąłem siebie i koty i pół godziny później już stałem przed domem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Warunki bez szału – co prawda temperatura fajna (- 3°C), ale dość intensywnie padał śnieg co oznaczało pluchę, za to przynajmniej smog rozwiany w cholerę. Miałem lekkie obawy, czy nie będzie
enron - 399961,37 - 15,08 = 399946,29

W końcu ferie! Dzieci sprzedane do teściów, ni...

źródło: comment_VsoUFlCxiYbfyE2YXlg0hMkQ8gqdKgbF.jpg

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: U mnie też właśnie zaczyna padać, choć centrum Polski to w miarę mało śniegu w porównaniu z Krakowem.
Ps. Ubawiło mnie to: "Można w końcu dłużej pospać. Wstałem o 5:10..." ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
  • 1
@acetanilid Z moich doświadczeń wynika, że odczyt z łapy może w każdej chwili nawalić w taki sposób. Wg mnie to nie wynika błędnego działania softu.

Zaskoczyło mnie, bo pierwszy raz stało się to tak widoczne i na tak długo… Dotąd jak coś było to pojedyncze wyskoki.

@enron Pewnie przez takie tętno garniak powiedział Ci, że musisz odpocząć teraz kilka dni co? :)


@esuwir: zawsze mi każe odpocząć ze
  • Odpowiedz
400650,36 - 12,05 = 400638,31

W końcu weekend! Tym razem zaszalałem - pospałem niemal do 7, a jak już zaczęło się robić jasno to o 7:45 wybrałem się na relaksacyjną przebieżkę.

Piękna pogoda - po raz pierwszy of tygodni było mi dane zobaczyć Słońce! Temperatura fajna, -1°C, ale już powoli szło w górę. Smogu było na tyle mało, że maska została w
enron - 400650,36 - 12,05 = 400638,31

W końcu weekend! Tym razem zaszalałem - pospał...

źródło: comment_8yT8dGb7YqB7V5hDW0y8BQ1vwhV0xljw.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

400758,05 - 11,17 = 400746,88

Dzisiaj krócej, bo trza było szybko wracać. Wstałem o 4:30, jakoś tam się pozbierałem i pół godziny później stałem już na śniegu. Dzisiaj temperatura spadła do -6°C, ale wiatru znowu było za mało, by zdołał poradzić sobie ze smogiem.
Wyruszyłem na dawno nieuczęszczaną trasę 12K, ale w połowie sobie pomyślałem że w sumie mogę spokojnie dzisiaj skrócić ją do 11... co też uczyniłem.
Biegło się całkiem przyjemnie -
enron - 400758,05 - 11,17 = 400746,88

Dzisiaj krócej, bo trza było szybko wracać. Ws...

źródło: comment_f6LWYOhK6DrwLKx4AcqrNJUxVC6FD1xM.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@enron o której chodzisz spać w takim razie?


@MinusZero: no tym razem trochę podpadłem żonie, bo dopiero o północy ( ͡° ͜ʖ ͡°) i rano zaliczyłem opieprz za to że za krótko śpię
  • Odpowiedz
400814,30 - 12,57 = 400801,73

Coś leń ostatnio mnie trzyma... może po prostu zmęczenie materiału, bo już ósmy dzień z rzędu biegam - ale w sumie póki mam siłę zwlec się z łóżka to czemu nie?

Rano było przyjemne -2°C, ale wiatru brak i smog zgęstniał do 250-300%. Sypał dość mocno śnieg i bałem się, że znowu będzie plucha - ale nie, o dziwo na większości dróg i chodników był bardzo miły biały
enron - 400814,30 - 12,57 = 400801,73

Coś leń ostatnio mnie trzyma... może po prostu...

źródło: comment_lYvlkJ2MlNKTzAxYqTRSDvokyueMYnwo.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

401030,25 - 13,42 = 401016,83

Tym razem nie zaspałem ino po prostu mi się średnio chciało i leniwie się zbierałem. W sumie i tak nieźle że pobiegłem, bo zakładałem opcję z niebieganiem...

Wystartowałem o 5:05 i ruszyłem... w sumie nie wiedziałem za bardzo jak lecieć. Chciałem wrócić o 6:10, zahaczywszy o piekarnię 5 minut wcześniej i trasa 14K brzmiała idealnie, ale było o 5 minut za późno więc zmieniłem na coś co mogło zamknąć
enron - 401030,25 - 13,42 = 401016,83

Tym razem nie zaspałem ino po prostu mi się śr...

źródło: comment_XZR545Pc1TxMNWyQbTd7qxvtgILZL0xd.jpg

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

401352,95 - 12,11 = 401340,84

Dzisiaj obudziłem się nawet wcześnie, ale coś ciężko było z łóżka wyjść ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jak już się wydostałem, to trzeba było obsłużyć sierściuchy, znaleźć ciuchy rozwieszone po czterech suszarkach i dopiero można było zacząć procedury, by w końcu wystartować równo o 5.
Na zewnątrz bardzo miło – słabnący, ale nadal rozwiewający skutecznie smog wiatr, -6°C, bardzo delikatny śnieg. Bałem się że znowu może być
enron - 401352,95 - 12,11 = 401340,84

Dzisiaj obudziłem się nawet wcześnie, ale co...

źródło: comment_QmB00XEsxB0wwzqUsdvFChIqJP3MIshC.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

401 784,32 - 14,31 = 401 770,01

Leniwa niedziela. Sokojnie obudziłem się jakoś po szóstej, spokojnie ogarnąłem poranną toaletę, nakarmiłem sierściuchy, sprawdziłem warunki i wskoczyłem w ciuchy biegowe. Na zewnątrz warunki całkiem przyjemne – dość mocny wiatr, -1°C. Póki co, od początku roku a nieraz nie było potrzeby założenie maski – oby tak było jak najdłużej! Od popołudnia nie dopadały już nowy śnieg i dzięki temu zaraz pieluchy było po prostu
enron - 401 784,32 - 14,31 = 401 770,01

Leniwa niedziela. Sokojnie obudziłem się jak...

źródło: comment_pqKUnkug2Edn3DmGFIc0ZyltggGdJEyY.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: Ja od października 2017 śmigam z fenkiem 3, zastanawiałem się mocno nad 5, ale wtedy kosztował 2500 zł, więc wybór padł na starszą wersję. Nie żałuję ani złotówki ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
  • 1
@YaYco: tak woziłem się między trójką i piątką, ale na korzyść tej drugiej zadziałał czas pracy na baterii (obecny tydzień w porywach jest w sam raz, mniej by mnie już wkurzało ( ͡º ͜ʖ͡º) Trochę połakomiłem się też na quickfit - może do garnituru sobie sprawię skórzany pasek... No i jednak fenix 5 (bez X) jest minimalnie zgrabniejszy od trójki. Z Galileo póki co nie
  • Odpowiedz
402032,55 - 9,12 = 402023,43

Pechowy dzień. Zaspałem jak diabli i obudziłem się o 5:00... Zegarek martwy, mimo że go naładowałem do pełna dzień wcześniej - często coś takiego się zdarza w #garmin ? Tak więc nie dość że późno wstałem, to jeszcze musiałem poczekać aż się busola choć trochę podładuje...
Wybiegłem dopiero o 5:30 ()

Pogoda - niemal ideał. Trochę mniej sucho niż wczoraj (wszystko już ostro posolone
enron - 402032,55 - 9,12 = 402023,43

Pechowy dzień. Zaspałem jak diabli i obudziłem ...

źródło: comment_bz116xDVKTGFdPBzJk0LUWyza5Nbr82r.jpg

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

402251,08 - 14,26 = 402236,82

Pobudka dość wcześnie, ale jakoś się ślamazarzyłem i wystartowałem punkt 5 rano.

O ile wczorajszy bieg to była droga przez mękę, o tyle dzisiaj czysta przyjemność. Nareszcie uczciwe -3°C, a caluteńka wczorajsza ciapaja po prostu wyparowała, zaś wiatr się wzmógł i rozwiał smog do reszty. Co prawda wiązało się to z ciężkim przypadkiem wmordewindu, ale było warto ( ͡°
enron - 402251,08 - 14,26 = 402236,82

Pobudka dość wcześnie, ale jakoś się ślamazarz...

źródło: comment_h1VY386Tp6LFBeNQh1W81TdbJOwYJtaK.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Bulva: też mi się spodobały ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Protip: chyba nie trzeba kupować garmina - możesz założyć konto na garminconnect, a potem synchronizować je za pomocą tapiriika.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

402911,37 - 15,39 = 402895,98

Wygląda na to, że czas zakończyć rok biegowy… Jutro pogoda raczej pod psem i chyba zachowam już siły na nowy rok, poza tym po co drażnic żonę w Sylwestra? ( ͡º ͜ʖ͡º)

Miałem biegać wczoraj, ale jak wyściubiłem nos z garażu to delikatny kapuśniaczek zamienił się w regularną ulewę i uznałem że aż tak mi nie zależy, bo prognozy na
enron - 402911,37 - 15,39 = 402895,98

Wygląda na to, że czas zakończyć rok biegowy… ...

źródło: comment_j2qGw396zCFn2zK3hlfen6lLRhXX0v2Y.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: Masz mój nieustający szacunek ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ja miałem 3 miesiące przerwy od biegania, ale właśnie wczoraj wróciłem do zabawy. Rok zamykam z ~1250 km na koncie, więc z roku na rok notuję jakiśtam postęp. W 2019 jak co roku - plany z większą systematycznością, większym kilometrażem i poprawieniem wyniku w maratonie. Piona!
  • Odpowiedz
403573,08 - 14,02 = 403559,06

No i już po świętach… Spalanie czas kontynuować. No i w sumie świętować też można, bo pykło 3000 km w 2018 ()


Trochę mi się dzisiaj nie chciało, zwłaszcza jak budzik obudził mnie tradycyjnie o 4:21 – stwierdziłem że nie ma ze mną takie numery i nastawiłem na 5:11, żeby jeszcze coś lekko dokimać. Jak teraz patrzę na to co jest za
enron - 403573,08 - 14,02 = 403559,06

No i już po świętach… Spalanie czas kontynuowa...

źródło: comment_I8aLWaJpbMWU4tKae5OibLeUHpHCs9jD.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: Lubię te twoje wpisy. Nie śledzę regularnie, ale raz na jakiś czas tu zaglądam i zawsze trafiam na nie. Nie wiem kim jesteś, od jak dawna biegasz, itp ale z taką lekkością (wręcz trywialnością) piszesz o rzeczach, które są dla mnie nieosiągalne... Po przeczytaniu jeszcze rzut oka na statystyki (żeby stwierdzić, że to jednak prawda, że on naprawdę to zrobił! Na przykład ostatni wpis: średnie tempo 5:02, maksymalne tętno
  • Odpowiedz
teraz jak polecę 10 to czuję niedosyt a takie minimum to 12, a pobiegnięcie parę dni z rzędu po 20+ km nie jest czymś niezwykłym


@enron: Ooo właśnie o tym mówiłem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
403648,74 - 18,06 = 403630,68

Święta, święta... i nadal święta (ʘʘ)

Cóż, opuściłem Podhale i wróciłem do Krainy Deszczowców... Żeby nie to, że obżarty byłem straszliwie a prognozy zapowiadają jeszcze gorszą pogodę, to by mnie nikt wołami nie zaciągnął na ten syf
enron - 403648,74 - 18,06 = 403630,68

Święta, święta... i nadal święta (ʘ‿ʘ) 

Cóż, ...

źródło: comment_bOyVgpH1VKAh4e34t4oebgXxPa1Oap6a.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach