#elektryczne #motoryzacja #samochody #ekologia Wiecie co mnie wkurza, tyle się mówi o autach elektrycznych. I chciałbym taki kupić, ale brakuje taniego zwykłego małego pierdzi-kółka. Bo obecnie mamy albo luksusowe drogie (Tesla, Mercedes EQ, Jaguar I-pace) albo średniaki po 150-200 tys (hyundai kona, nissan leaf). A ja chce skode citigo, dacie sandero czy innego picanto ale elektrycznego. w cenie ok 89-99 tyś, nie musi bić
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

A i prosta technologia (brak sprzęgła, mniej czeście eksploatacyjnych) mnie kusi.

@rotmorf: rozumiem Twoje zafascynowanie tym tematem bo sam mam tak w innych dziedzinach, ale serio, takie CityGo z 1.0 LPG jest tak śmiesznie tanie w eksploatacji - tam nie ma się co psuć, a dodatkowo w cenie tego elektryka to sobie w ciągu najbliższych 6 lat zmienisz je jeszcze 2 razy na nowszy model. No ale Twoja kasa i
  • Odpowiedz
@Python: Myślisz że coś da się z tym zrobić? Właśnie moja droga do pracy jest w nie najlepszym stanie, kawałek drogi jest lekko zniszczony ale jak mówisz że już odczuwać można na niej lekkie nierówności to muszę jeszcze przemyśleć jej zakup
  • Odpowiedz
@Pawloujazd w zasadzie nie uniemożliwia to jazdy, a sama deska jest stabilna nawet przy wjeżdżaniu na spore nierówności. Ale niestety trudno nazwać trzęsienie bardzo komfortowym. Istnieją tzw "shock pady" :) planuje zrobić research i zamontować jakies.

Ewentualnie mozesz zastanowić się nad deską z wiekszymi kółkami i na pasku. Takimi nawet na trawie pojedziesz.
  • Odpowiedz