Nie wiem czy dobrze postąpiłem.
Kilka miesięcy temu poznałem pewną dziewczynę. Ona ma 28, ja 23 lata. Zaprzyjaźniliśmy się dość blisko, ona jest nowa w okolicy, nie zna tu wielu osób. Nie powiem, zakochałem się w niej, ale jakby od początku dawała mi sygnały, że raczej nic z tego nie będzie, więc ok, zachowała się fair. Zżyliśmy się bardzo. Znalazła tu pracę, wynajmuje mieszkanie. Jednak, ma też długi. Poprosiła mnie


















Na internecie grasuje oszust, dłużnik, alimenciarz, który za cel wziął sobie starsze osoby bez dysonansu poznawczego, za to z dostepem do internetu. Wydaje "dowody suwerena" za 220zł, a teraz jeszcze "paszporty" za 476zł, a zapowiada jeszzce prawo jazdy. Uznaje się za "Prezydenta IIRP" i niestety ludzie w to wierzą. Niestety moja babcia się nabrała i chciała, żebym wydrukował jej takie wnioski. Tak nie może być.
Liczę na #wykopefekt
Sztuczkami