Kolejny raz popełniłem błąd wspominając o tym jak bardzo samotny jestem i co przez to czuje mojej patologicznej matce... Usłyszałem, że sam robie z siebie ofiare i że jak jestem taki samotny to zawsze moge wyjechać za granice... Chciałbym zebrać w sobie wreszcie siły i skończyć z tą męczarnią na własnych warunkach, skoro nawet najbliższa osoba jest mi wrogiem i przez mój stan całkowicie nie liczy się z moim zdaniem... "masz depresje
Zapach deszczu. Jako że mam dość kiepski zmysł powonienia, mało zapachów mnie przekonuje. Jednak ten za każdym razem.

Próbowałem przez telefon wytłumaczyć synowi, że można być, mieszkać samemu i nie być samotnym. Darowałem wpół zdania, nie oszukam ani jego, ani siebie. Zmieniłem temat na to, abyśmy kiedyś wieczorem się zakradli z farbą bądź sprayem i domalowali uśmiech budynkowi naprzeciw moich okien (ma takie dwie szpary, które wyglądają na przymrużone oczy). Powiedział, że
najgorsza w robocie w januszeksach jak dla mnie nie jest nawet sama praca bo tą idzie zdzierżyć ale towarzystwo... wszędzie gdzie pracowałem to za współpracowników miałem starych januszy(boomerów pisowców z mentalnością żywcem wyjętą z PRL) sebiksów prawilniaków, czasem jakieś karynki

Niesamowite jest jakie tacy ludzie potrafią wygadywać głupoty, teorie spiskowe kompletnie od czapy, #!$%@? się do twojego życia i wypytywanie o wszystko to norma(jak w tym memie było co dupcone? co nie?
Bycie dzieckiem było jak bycie naćpanym 24/7 bez żadnych skutków ubocznych. Wszystko wydawało się ciekawe, zwykła podróż do nowego miejsca, nawet za blok za którym nigdy nie byłem wydawała sie magiczna, pełna kolorów i tworzyła wspomnienia na lata. Teraz wszystko jest takie jednakowe, bez znaczenia, a czas leci coraz szybciej bo im dłużej żyjesz tym odcinki czasu wydają sie coraz krótsze. Dla 10 latka jeden rok więcej to 1/10 jego zycia. Dla
18+

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

#anonimowemirkowyznania
Cześć, prosiłbym was o poważne odpowiedzi ponieważ jest to dla mnie chyba najważniejsza kwestia w moim życiu obecnym i przyszłym.

Od urodzenia wychowywałem się w patologicznej rodzinie, ojciec nadużywający alkoholu i pijący ciągami po kilka dni nawet do 1,5 tygodnia dzień w dzien, później tydzień przerwy i od nowa, nigdy nie zdarzyło się tak w całym moim życiu (a mam 29 lat) że ojciec byłby trzeźwy przez np cały miesiąc, wiem
@AnonimoweMirkoWyznania jeśli wytrzymasz finansowo to się wyprowadź. Trzeba zacząć od odcięcia się od tego, co Cię zatruwa. A potem może rzeczywiście weź się za podciągnięcie języka. Może uda się też zmienić pracę, nawet na jakąś zdalną. Różne korpo czasem szukają na różne stanowiska, także zdalne. Przeraża Cię wynajem, to zrozumiałe, ale widzisz, że obecne miejsce też nie jest do życia. Może akurat uda się trafić na dobrą ekipę. Najgorsze to stać w
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@AnonimoweMirkoWyznania: jeśli twój ojciec nie chce podjąć leczenia to ty musisz się wyprowadzić z domu i jego odciąć. Mieszkanie i tak po jego śmierci będzie chciał dostać połowę majątku twój brat, więc w przyszłości będziesz musiał jego spłacić. Ojciec szantażuje ciebie psychicznie i stalkuje. Sprawa już zgłaszana na policję była. Zgłoś się do Mops i niech przyślą pracownika socjalnego na weryfikację. MOPS może skierować sprawę do psychiatry któremu opiszesz sytuację jak
Także nawet jeśli dobrze wygladasz a nie radzisz sobie w społeczeństwie możesz mieć problemy z relacjami nie wszystko jest takie zero jedynkowe, że jak masz wyglad to nie masz tego problemu, brak wzorców i matka nadopiekuńcza to combo #!$%@? potem w dorosłości jak jeden z wykopowiczów napisał

"Nie ulega wątpliwości, jak ogromna jest rola ojca w wychowywaniu synów. Wynika to z dwóch przesłanek natury psychologicznej i socjologicznej. Przede wszystkim ludzie (i dzieci)
Mam mood na #feels i chciałbym się czymś podzielić.
Strasznie szybko ucieka dzień, tydzień, miesiąc. Jeszcze nie dawno rozpoczynało się lato, już się kończy. Mam wrażenie, że będąc dzieckiem wszystko przeżywałem bardziej. Zapach wiosny, kiedy szedłem do szkoły mając 8 lat. Krakanie ptaków, które siadały na metalowym płocie późną jesienią. Dźwięk chrupiącego śniegu rozchodził się po całym moim organizmie. Nawet w domu gdy odpalałem gierki komputerowe, to wszystko miało piękny smak. Czas
Byłem ostatnio w górach na jeden dzień, by nabrać innej perspektywy. Leżałem na polanie i chłonąłem chwilę; jadłem ostatnie borówki z krzaków i podziwiałem krajobrazy. Pełen spokój, do tego mili ludzie, którzy mimo, że się nie znają, to sami z siebie rzucają "cześć" gdzieś na szlaku. Cholernie nie chciałem stamtąd wracać. Dotarło do mnie, że tak naprawdę potrafię docenić życie, piękno, ludzi, poczuć zadowolenie, ale mam ku temu tak mało okazji. Mieszkam
Pobierz budep - Byłem ostatnio w górach na jeden dzień, by nabrać innej perspektywy. Leżałem ...
źródło: comment_1662619348w4nVEdwgFXZ3ZqOXOc5n58.jpg
W mojej idealnej wizji życia odwiedzałbym nowe miejsca, utrzymywał się z pracy kreatywnej (od zawsze ciągoty artystyczno-twórcze ) i czerpał z tego satysfakcję.


@budep: @wykop_to_sciek: Dodam jeszcze program Erasmus+ dla osób chcących założyć firmę, freelancerów to taki jobshawdowing masz opłacone bilety, mieszkanie, kieszonkowe na jedzenie i podglądasz jak pracuje jakaś firma za granicą.