#anonimowemirkowyznania
#creepy #pracbaza #spermiarz
O shieet Mirki, ale miałam dzisiaj creepy sytuację. Dzisiaj popołudniu siedziałam sobie na balkonie i opalałam, korzystając z ciepłej pogody. Przy okazji pisałam sobie z ludźmi z zespołu na whatsappowej grupie i robiłam dzienne duolingo. 3 km ode mnie mieszka kolega z zespołu ze swoją rodziną. Ogółem spoko koleś, IT freak ale nie jakiś tam piwniczak.

No i nagle wieczorem wrzucił do grupy zdjęcie mojego balkonu i budynku
Godzina 18. Dzowni do mnie mama i opowiada o jakimś żelu aloesowym, który kupiła mi pod choinkę. Nie podała ani nazwy ani zadnych szczegolow dotyczacych produktow. Wchodzę z telefonem przy uchu aby odnalezc go w łazience. Godzina 21. Przegladam wypok i wyswietla mi sie reklama z tym konkretnym zelem. Na rynku jest mnostwo żeli aloesowych, ten ma charakterystyczne opakowanie. Nie jestem zwolenniczką teorii spiskowych ale zeby nawet obraz z kamer byl przechwycany?
Pobierz Frankiegoestohollywood - Godzina 18. Dzowni do mnie mama i opowiada o jakimś żelu alo...
źródło: comment_15858601448hK8PekgJJydEKweTKELT7.jpg