Nie chce mi się, ale opiszę swoje dzisiejsze sny, bo to drugi raz, kiedy ze strachu się wybudziłem*.

W pierwszym śnie hodowałem z siostrą świnie w opuszczonym gospodarstwie ( ͡° ͜ʖ ͡°) W dzień się ukrywaliśmy, a w nocy wyprowadzaliśmy świnki na podwórko, żeby się wybiegały. Siostra rzucała im małe zielone plastikowe piłki (wielkości piłki do tenisa), jedna z nich wytoczyła się na drogę i poturlała pod
A.....s - Nie chce mi się, ale opiszę swoje dzisiejsze sny, bo to drugi raz, kiedy ze...

źródło: comment_9f5FJ4pkjF9Wu9vmj7FpSpqN06CoUzkS.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Askaukalis: Mi tez sie ostatnio snily fajne rzeczy. Stalem na bezkresnym pustkowiu, a przede mna znajdowal sie potezny, gleboki na kilka kilometrow kanion. W oddali mozna bylo zobaczyc jego druga sciane praktycznie pionowo opadajaca w dol. Dno kanionu wypelnione bylo poteznymi gorami, ale kanion byl tak gleboki ze z jego krawedzi moglem zobaczyc kazdy pojedynczy szczyt. Pomyslalem sobie - k-------------e skad tu taki gleboki kanion? Gdy przyjrzalem sie lepiej, okazalo
  • Odpowiedz
Piasek byl potem transportowany na druga polkule Ziemi - tam znajdowal sie dokladnie taki sam kanion i piasek byl potrzebny do tego, zeby go zalatac


@Kresse: Jak znam życie, to później zrobiliby nowy kanion, a ten by zasypywali. Dobrze, że to przerwałeś ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Mirki z Częstochowy. Próbuję znaleźć informacje odnośnie grobu w lesie, który znajduje się mniej więcej w kwadracie, który zaznaczyłem na mapie tutaj. Grób jest zrobiony ze ściętych piłą drzew, wygląda ładnie, ale skromnie. Nie ma na nim żadnej tabliczki, a wygląda na dość świeży. Dziwna sprawa, bo to jest bardzo głęboko w lesie. Zastanawiam się nad historią z nim związaną - szczególnie, że nigdy wcześniej go nie widziałem. Natknąłem się na
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@l-da:

jest to grób z czasów II WŚ a pochowano tam bliżej nie znanego mi przemytnika zabitego przez Niemców. W pobliżu na linii kolejowej przebiegała granica między GG a ziemiami wcielonymi do Rzeszy.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Będzie chaotycznie i dwuczłonowo ;-). Musiałem odciąć się od części znajomych, bo pikowałem w dół. Motając się tak, jak g---o w przeręblu, spadła mi z nieba propozycja spokojnej pracy za godne wynagrodzenie (a także jako taki rozwój). Skorzystałem. Aktualnie żyję sobie na drugim końcu Polski. Cierpię trochę na brak znajomości w nowym miejscu. Niby poszedłem na MBA, ale trafiłem w większości na ludzi niewidzących nic poza pracą- monotematyczni zboczeńcy
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czytałem biografię pewnego człowieka urodził się na terenie obecnej Ukrainy
No i dowiedziałem się, ze jego brata zjedli sąsiedzi, były to czasu wielkiego głodu
Sąsiedzi zabrali dzieciaka wieczorem sprzed domu, uciekli gdzieś w pole i go zjedli
Dlatego pilnowano, by dzieci nie bawiły się wieczorami przed domem.
Strasznie mi się to wbiło w głowę, przecież to było całkiem niedawno.
Cięzko to sobie wyobrazić.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#creepypasta #creepy
Słyszeliście o trasie Clinton Road w New Jersey? Gdybyście nie wiedzieli, znajduje się tam niesławny odcinek, prowadzący przez las.

Ten fragment trasy słynie z tego, że kompletnie nie ma tam oświetlenia, a znaki ostatnio uaktualniano w latach 50'. Krąży wiele legend, ludzie mówią nawet, że to ulubione miejsce profesjonalnych morderców, gdzie
mogą łatwo realizować swoje zlecenia. Ja i moi przyjaciele jesteśmy typowymi chojrakami, postanowiliśmy więc sprawdzić, czy te
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Opowiem Wam historie, która idealnie nadaje się na #pasta ale żeby to miało ręce i nogi to na 3 epizody trzeba temat podzielić.

Ep1
Tesciowa w zeszłym tygodniu dzwoni do żony i mówi, że sąsiadka - fanka #koty jej lamentuje drugi dzień, bo drzwi do mieszkania ktoś nie domknął i #kot poszedł w tango. A taki ładny, syjamski był ( ͡° ͜ʖ ͡°) Trochę kisłem (kotów nie
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@chozi: miło że biedny kicioł miał chociaż prawilny pogrzeb.
I w sumie fajnie, że kot sąsiadki się znalazł. Chyba że sąsiadka zawału dostała przy tym jego "zmartwychwstaniu" ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
  • Odpowiedz
Ale kiedyś się obsrałem ze strachu, pamiętam jak dziś.

Kilka lat temu mieszkałem w Poznaniu wraz z żoną i gówniakiem małym takim jeszcze nawet nie raczkującym, nie wiem, może z pół roku miał. Cenię sobie spokój i ciszę, więc wynajmowane przez nas mieszkanie mieściło się tuż przy pętli poznańskiej PESTKI (bimby), rzut beretem od Moraska i takiego miejskiego lasu.

Często lubiłem sobie spacerować z gówniakiem (ja pieszo, gówniak w wózku) po tym naszym
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ja p------ę, przeraża mnie jacy ludzie chodzą po ulicach. Koleś stał i nagrywał/zrobił zdjęcie przypadkowej dziewczynie na ulicy - jak go wyminęła to przesunął za nią telefon, a później przeniósł się na koleją dziewczynę, po czym z uśmiechem na ustach s--------ł. Creepy.
#warszawa #patologiazmiasta #patologia #creepy
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach