Mircy jaka dzisiaj sytuacja mi się wydarzyła:
Od ostatnich dwóch miesięcy staram się spacerować codziennie. Jako, że mieszkam nad morzem często spaceruje sobie wieczorami plażą (te świeże powietrze nad Bałtykiem coś wspaniałego () i czasami zahaczam o kawałek lasu. Dzisiaj niestety akurat też zahaczyłem. Spacerując sobie spokojnie i wdychając świeże powietrze nagle zobaczyłem gdzieś w odległości około 300-400 metrów ode mnie w prawo pomarańczowe malutkie
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sajmen: no toś sprecyzował. Wiesz, bo są takie miejsca, gdzie ruskie w ramach denazyfikacji mocno wzbogacali wydmy materiałem biologicznym (np Wyspa Sobieszewska, tam są takie śmieszne górki, gdzie sporo ludzi zostało na długi nocleg)
  • Odpowiedz