Dzisiaj śniło mi się, że jestem młodym amerykańskim żołnierzem, który wstąpił do armii w 1943 roku, walczył na froncie Włoskim, potem w 1944 roku uczestniczyłem w operacji Overlord, w 1945 roku skierowano mnie do Hamburga, gdzie w czerwcu mogłem wrócić do ojczyzny, ale postanowiłem zostać i pracowałem przy ONZ w logistyce, poznałem wdowę po żołnierzu Wermachtu o imieniu Hanna, która miała córkę Elzę (4 latka), po dwóch latach wzięliśmy ślub, w 1947
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Rysujemy z kuzynem (lvl 3). Na tapet poszedł dom.
No to jedziemy. Ściany, okna, drzwi, dach, komin. A jak komin to i dym...

Nagle Młody jak się zerwał i krzyknął:
Co ty robisz! Palenie w piecu zabija!

(
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak czasem sobie przypomnę na jaki brak wyobraźni się cierpiało za dzieciaka, to aż mnie ciary przechodzą.

Na podwórku była taka Daria, z którą mieliśmy kosę, więc wpadliśmy na pomysł, że zrobimy jej żart. Znaleźliśmy w krzakach pręt, który pozaginaliśmy i naciągnęliśmy w taki sposób, że lekkie dotknięcie go sprawiało, że wystrzeliwał jak pułapka na myszy.

Zakopaliśmy to w piaskownicy i w najbardziej newralgicznym punkcie prętu położyliśmy atrakcyjny kamyk dla Darii. Gdyby go dotknęła,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Naprzeciwko mnie mieszka upośledzony ojciec, z synem Szymonem, tez upośledzony. Ich matka przestała jeździć na rowerze na stwardnienie rozsiane. Na pozór są grzeczni, ale czasami jak stary popije robio we dwóch inbe w domu. Ojciec sie drze 'Żymooon dawaj lokomołszyn' i puszczają loco-motion kylie minogue, o-----------c jakieś dzikie tańce przy tym w pokoju. Zawsze mam beke bo wszystko widac przez ich okno, a drą się przy tym jak p--------i. Kiedyś nawet dresy
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Taka sytuacja z dziś:

Poszedłem na badania kontrolne z #pracbaza do lekarza, ściągam koszulkę, żeby pani doktor mnie zbadała. Ona tak na mnie patrzy, słucha, mówi, płuca zdrowe i nagle rzuca

- ALE PAN TO CHYBA GDZIEŚ HEHE ĆWICZY CO?

Ja
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam psa labradora i właśnie kupowałem worek Pedigree Pal w supermarkecie czekając w kolejce do kasy. Kobieta za mną zapytała czy mam psa (!). Bez zastanowienia odpowiedziałem, że nie i właśnie ponownie rozpoczynam dietę Pedigree Pal. Chociaż nie powinienem, bo ostatnio wylądowałem w szpitalu. Ale zdołałem zgubić ponad 20 kg zanim obudziłem się na oddziale intensywnej terapii z rurami w większości moich otworów i z igłami w obydwu ramionach. Powiedziałem jej, że
  • 38
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#coolstory o tym jak zwały tłuszczu mogą uratować życie
Mój kumpel, który waży +/- 100kg kosił jakiś czas temu trawę i popsuła mu się w trakcie kosiarka w taki sposób, że jakaś zerwana linka wyszczeliła w szyję i rozcięła mu skórę. Lekarz powiedział, że gdyby nie okazała tkanka tłuszczowa okalająca jego szyję koleś mógłby już wąchać kwiatki. Ale wiecie jak - od spodu hehe
Wołam ludzi spod tagu #bekazgrubasow
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@audiokoks ech, no tłusty jest i max 170cm ma. To może faktycznie więcej waży. Albo rozmasowuje sobie tłuszcz z dolnej części ciała w kierunku głowy i odkłada mu się na szyi. Nie wiem
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wycz: to nie przeszkadzało w upchnięciu Forrestowi chłodnicy do malucha( ͡° ͜ʖ ͡°)
płacił zielonymi
  • Odpowiedz
Wychodzę lekko zawiany (naprawdę lekko) z imprezy u kolegi. To stara kamienica, na klatce panuje półmrok. Schodzę po schodach i widzę sąsiada kolegi, facet koło 60 lat, jak wchodzi na górę niosąc małego psa na rękach. Mówię do psa “Cześć mały koleżko” i wyciągam rękę, aby go pogłaskać. Gdy tylko go dotknąłem zorientowałem się, że to nie pies, tylko chleb w reklamówce...

Facet popatrzył na mnie jak na niebezpiecznego wariata. Przykleił się
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach