Właśnie miałem przyjemność rozmowy z Gardą. Nie piszę przyjemność w cudzysłowie bo to na prawdę przyjemność.
Ostatnie zawirowania z moim samochodem i zastanawianie się nad sprzedażą i kupnem czegoś nowego spowodowały, że mój podatek drogowy już 2 miesiące był nieopłacony.
No i dzisiaj "checkpoint".
Zatrzymuję się. Pan z Gardy latarką poświecił na dyski i kuka mi w boczną szybę z uśmiechem.
Opuszczam szybę i pytam się grzecznie czy chodzi o problem z podatkiem drogowym. On
Ostatnie zawirowania z moim samochodem i zastanawianie się nad sprzedażą i kupnem czegoś nowego spowodowały, że mój podatek drogowy już 2 miesiące był nieopłacony.
No i dzisiaj "checkpoint".
Zatrzymuję się. Pan z Gardy latarką poświecił na dyski i kuka mi w boczną szybę z uśmiechem.
Opuszczam szybę i pytam się grzecznie czy chodzi o problem z podatkiem drogowym. On






























2. Awaria prądu
3. Naprawy potrwają prawie do fajrantu
4. Dzień wolny
5. Profit ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#coolstory #takbylo #czujedobrzeczlowiek
Ja też nie miałem doświadczenia, to była (i jest nadal) moja druga czy tam trzecia praca na umowę, wcześniej jakieś typowo dorywcze zajęcia. Zostałem przyuczony i tak