Wstań rano
Idź do swojego traktora
Nie chce odpalić
Patrzysz, nie ma akumulatora
Zamiast tego jest jakiś liścik
Otwierasz a tam: "wybacz stary, że Ci ukradłem ten akumulator. Ale mój padł, a mam daleko do domu. Obiecuję, że Ci to kiedyś wynagrodzę."
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@frems: Studia nie, ale studiowałem zaocznie kiedy tam zaczynałem. Nie było najmniejszego problemu żeby się zwalniać w razie potrzeby. Wyjątkiem była sytuacja gdzie jedyny współpracownik, który mógł mnie zastąpić z jakiejś przyczyny nie mógł dotrzeć do pracy, ale to zdarzyło się dosłownie raz.
Ja też nie miałem doświadczenia, to była (i jest nadal) moja druga czy tam trzecia praca na umowę, wcześniej jakieś typowo dorywcze zajęcia. Zostałem przyuczony i tak
  • Odpowiedz
Właśnie miałem przyjemność rozmowy z Gardą. Nie piszę przyjemność w cudzysłowie bo to na prawdę przyjemność.
Ostatnie zawirowania z moim samochodem i zastanawianie się nad sprzedażą i kupnem czegoś nowego spowodowały, że mój podatek drogowy już 2 miesiące był nieopłacony.
No i dzisiaj "checkpoint".
Zatrzymuję się. Pan z Gardy latarką poświecił na dyski i kuka mi w boczną szybę z uśmiechem.
Opuszczam szybę i pytam się grzecznie czy chodzi o problem z podatkiem drogowym. On
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Osiągnąłem mistrzostwo w płaceniu. Miałem wysłać paczkę, brakowało mi 2-3zł z drobnych do kosztów wysyłki. Wygrzebałem dziady ze skarbonki z resztami i położyłem na stół. Jestem na poczcie uradowany nadaje paczkę, patrze a tu brakujących złotówek do wysyłki nie ma - cholera zapomniałem zabrać ich ze stołu.
Okej zapłacę kartą, zbliżam jak zawsze, sru odmowa transakcji. Myślę sobie, cholera chyba jeszcze takiej biedy nie ma żebym nie miał na koncie tych 14zł.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Opowiem wam jak to zaprzepaściłem szansę na idealny związek. (,)

Znaliśmy się w zasadzie od małego. Od wyjazdów na wakacje (rodzice pracowali w tym samym zakładzie), po szkołę. Całe 24 lata niemal codziennych spotkań. Mimo że iskrzyło, to nadal traktowałem ją bardziej jako przyjaciółkę, niż potencjalną dziewczynę.
Gdy zaczęły się studia, było nieco gorzej ze spotkaniami. Ja zostałem w mieście, ona wyjechała do Wrocławia, i zajeżdżała tylko w weekendy. Nadal
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 958
Byłem dziś w #zus na komisji bo jestem ponad miesiąc na zwolnieniu lekarskim.
Wszedłem do gabinetu i po pytaniu lekarza "Czy wie pan po co został wezwany" wiedziałem że będzie grubo xD
- Bo jestem ponad miesiąc na L4
- Pan nie jest na L4, bo od pół roku nie ma L4, jest druk Z585i (nie pamiętam jaka nazwa, ale coś równie głupiego)
- Jest pan wezwany bo ZAKLAD PRACY ZGŁOSIŁ
  • 92
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sinuh: To ja miałem lepszą akcję. Dostałem wezwanie, a nie przebywałem w tym czasie na zwolnieniu. Miałem jedno, ze dwa-trzy dni kilka tygodni wcześniej. Dzwoniłem do tego ZUS-u z--------o żeby się spytać czy to nie pomyłka. No ale cóż, dodzwonić się nie dało, stawiłem się u lekarza jak kazano i ta sama gadka:
- Pewnie wie Pan dlaczego Pana tutaj zaprosiliśmy?
- No szczerze mówiąc, to nie mam pojęcia.
- Jak to?
  • Odpowiedz
Nowy ja.

Jestem dwudziestoletnim facetem. Mam 180 cm wzrostu, ważę jakieś 70 kg i wiem jak się nazywam. I to w sumie wszystko. Resztę wiem tylko dlatego, że opowiedziała mi to kobieta, która każe na siebie mówić "mama", facet "tata" i kompletnie obca kobieta, która uważa, że powinienem mówić jej po imieniu, gdyż jest moją siostrą.
Z tego co usłyszałem to miałem wpadek. 3 miesiące temu pomagałem tacie przy wymianie barierki na balkonie i
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Siema Mirki, muszę zrobić małe #zalesie apropo dzisiejszych Mikołajek. Oczywiście jak co roku wstałem o świcie i ruszyłem w poszukiwaniu prezentów. W moim pokoju ani śladu nowego x boxa, ani chociaż torby pełnej słodkości. Rodzice już w pracy, więc postanowiłem sprawdzić czy ich też tegoroczny Mikołaj ominął. W ich pokoju spotkał mnie największy zawód. Pod łóżkiem znalazłem skarpetę taty. Rozumiem, że kryzys, że mało kasy na prezenty, ale chyba mógłby
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#coolstory #pasta

Podjeżdża mi Uber. Baba w środku. Ja zdziwiony, bo miał być Andrzej. Wsiadam, pytam:
- Yyy... To pani jest Andrzej?
- Yyy...Nie? - ona na mnie, wielkie oczy.
- Ale.. Ale jeździ pani jako Andrzej, tak?
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@hacerking: Wszedłeś jakiejś babie do auta i pytałeś czy ona jest Andrzej albo jezdzi autem pod pseudonime Andrzej xD Nie pokazuj sie wiecej na tym osiedlu, bo masz latke wariata xD
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mirki, byłoby zainteresowanie AMA lub miniAMA z osobą zajmującą się detektywistyką i informatyką śledczą? Pracuję w rozwijającej się agencji detektywistycznej założonej przez byłych policjantów w jednym z większych polskich miast. Warunki pracy są genialne - mam dosyć wysoką pensję podstawową, sam ustalam sobie kiedy pracuję, szefowie finansują mi każdy kurs czy szkolenie jakie sobie znajdę, do tego niezłe premie. Minusem jest to, że czasami muszę zrobić coś na szybko
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Mirki, byłoby zainteresowanie AMA l...

źródło: comment_TclaV7lFiCFh0hgEcscN6n0j4WvQrUBD.jpg

Pobierz
  • 36
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach