Tak mi się skojarzyło z historią @mejd-in-czajna na temat pracy w #macdonald jak raz miałem mega dziwną sytuację z gośćmi tej restauracji( ( ͡°͜ʖ͡°) ). Z góry ostrzegam, że nie będzie to traumatyczne wspomnienie, bo takie zapominałem maksymalnie po jednym dniu żeby wytrzymać w tym kurniku. Osobami tego komediodramatu(poza mną oczywiście) były dwie kobiety, lat 40-45. Podeszły do kasy, ja oczywiście uprzejmość und kulturalność motzno, zamówiły
Mirki, ale mi historię sprzedał wujo z Niemiec i to nie zbieracz truskawek, tylko właściciel sklepu spożywczego, poważany w swoim dolnosaksońskim miasteczku ojciec Krystiana i Güntera.
Przyjechał akurat na tydzień do Wrocławia, żeby sobie zęby zrobić i oczywiście wprosił mi się na chatę na nocleg, a ja rodzinę szanuję bardziej niż Michał Elfika nocą, więc przyjąłem wuja i poczęstowałem go naszym lokalnym przysmakiem – piwem Piast, a on poczęstował mnie czymś znacznie
Kilka dni temu pod tagiem #opole zapytałem czy ktoś miałby pożyczyć rower. Nieszczególnie wierzyłem, że to się uda, ale co szkodzi. Sytuacja była już dosyć gardłowa, a ja - coraz bardziej zdesperowany, więc schowałem dumę :P I cud - pojawia się on (cały na biało): @waldekzcargo , który nie dość, że się zaoferował to - kiedy dowiedział się, że nie mamy szansy na spotkanie się - załatwił swojego kolegę.
#coolstory #cebula #janusze Dzisiaj, gdy wracałem z ziomeczkami ze sklepu widzieliśmy jak jakiś dziadek się potknął o krawężnik i się w---------ł xD. Po chwili podbiegło dwóch Januszy i zapytaliali się go czy nic mu nie jest xDDD. My z ziomeczkami w---------y beke, a jeden z tych pajacy, którzy mu pomagali podszedł do nas i się zapytał co w tym jest śmiesznego. Powiedziałem mu, że widzieliśmy jak
Coś do poczytania w ten leniwy, niedzielny dzień - historyjki z Argentyny, zapraszam :) Link do wpisu na blogu
Dziś dwie opowieści, obydwie z Argentyny. Zimna Islandia jakoś skłania mnie do wspomnień z tych ciepłych rejonów świata, choć trochę chłodu też dzisiaj się pojawi…
@Cedrik: Zazdroszczę ci takiego dziadka. Ja niestety nie mogłem sobie ze swoimi dziadkami pogadać, umarli długo przed moim pojawieniem się na tym padole. Na pewno jest dumny z Ciebie, mam nadzieje, ze moi ze mnie też.
Napisał że odda bilet, mąż był chętny więc ich skontaktowałam ze sobą i zauważyłam że konto ma od 10 minut i zanim @KevinWhite zadzwonił to już męża uprzedziłam że się dałam zrobić w balona ( ͡°͜ʖ͡°)
Nagle dzwoni nieznany numer, mąż odbiera a to on i faktycznie oferuje bilet, mąż sceptycznie do tego podszedł więc Kevin podał skype, zaczęli wideorozmowę i on faktycznie pokazał bilety
Byłem wczoraj na stacji benzynowej po ropę, czekam w kolejce i babka każdemu coś wciska, to płyn do spryskiwaczy, to hotdoga, to tigera... Nadchodzi moja kolej: -Numerek? -Nie, dziękuję, tylko paliwo z 6-tki ( ͡°͜ʖ͡°)
Jestem kontrolerem biletów. Podczas kontroli w autobusie trafiliśmy na chłopaka i dziewczynę w wieku ok. 17-18 lat, którzy jechali razem. Jak się okazało, ani chłopak, ani dziewczyna nie posiadali przy sobie żadnych dokumentów. Wysiedliśmy z nimi na przystanek, aby potwierdzić ich dane przez Policję. Nim zdążyłem nawet wyciągnąć telefonu. Chłopak nabrał takiego rozpędu, że nim się obejrzałem, był już kilkaset metrów dalej. Jak wspomniałem w poprzednich historiach, nie urządzam pościgów za gapowiczami. Chłopak uciekł, zostawiając dziewczynę
Moja mama jedzie pierwszy raz w życiu BlaBlaCarem i jeszcze nie wsiadła, a już jej się aktywowało "stare pokolenie mode". xD Facet nie jedzie z miejscowości mojej mamy, tylko z Lipska, więc czas jego przyjazdu jest przybliżony. No ale dla mojej mamy jak jest podane 8:30, to ma być na 8:30 i koniec. Zadzwoniła do mnie punkt 8:31 zła, że facet nie przyjechał. xD Już jej się ten cały "bleble" nie podoba,
@dzieju41: Nigdy tak nie robi. Wie, że ma numerek i czeka na swoją kolejkę. Akurat moja mama jest przydatna w takich sytuacjach, bo goni wszystkie wpychające się grażki.
- Hello! Gordon's pizza? - No sir it's Google's pizza. - So it's a wrong number? - No sir, Google bought it. - OK. Take my order please - Well sir, you want the usual?