Kułaaaa Mirasy i Mirabelki, co mi się dziś przydarzyło to ja nawet nie...

Mój różowy wysłał mnie dziś na zakupy a sama została w domu z dzieckiem.
Lista była dość obszerna i trochę czasu trwało zanim obleciałem wszystkie wybrane sklepy.
Po za standardową spożywką, proszkami lub jakimiś płynami do naczyń dostałem zadanie specjalne:

R:
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Prawda! Sam kiedyś próbowałem przywołać demona, na moje nieszczęście - udało mi się. Nie podam wam jednak inwokacji której użyłem, gdyż nie chcę abyście przechodzili przez to co ja.

Pewnej nocy jak już pisałem udało mi się go przyzwać, stawił się w moim pokoju, ciężko mi nawet opisać jak wyglądał, powiem tylko, że nie chciałbym już zobaczyć tego, co wtedy widziały me oczy. Demon usiadł na łóżku i spokojnym głosem przedstawił się
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki co się o------o to ja nawet nie. W tym niepozornym miejscu (pic rel) byłem świadkiem sceny jak z amerykańskiego filmu akcji.

Ale po kolei.

Na parking wjechał radiowóz. Jeden z dwóch policjantów wysiadł i ruszył w kierunku piekarni/cukierni (po środku). Otworzył drzwi. Wszedł do środka. Po około minucie wyszedł, trzymając w ręce pudełko pączków i wsiadł do radiowozu. Zjedli i odjechali.

#heheszki #coolstory #pdk
glonstar - Mirki co się o------o to ja nawet nie. W tym niepozornym miejscu (pic rel)...

źródło: comment_LKSrajtmb6h1d6nFrOd3Z3CsnY3Gdo0X.jpg

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Chciałem Wam opowiedzieć fajną scenkę rodzajową spod dworca PKP. W budynku dworca mieści się kebab, natomiast naprzeciwko kebaba jest mini ogródek ze stolikami i parasolkami. Przy tym ogródku leżał sobie dziś piękny paw, z kawałkami kebaba w sosie dobrze wymieszanym. Lokalne ptactwo gdzieś kręciło się w pobliżu, zajęte sobą - wróbelki latały, kawki dziobały jakieś okruszki, w oddali na słupie siedział sobie nawet gawron. A trzy zasrane gołębie wpieprzały rzygi łażąc po
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Koleżanka opowiadała wczoraj, jak u niej w przedszkolu wybuchła afera, gdy w jednej z grup panie przedszkolanki puściły z Youtuba popularną piosenkę o myciu zębów. Nie znały się jednak na rzeczy i 'teledyskiem' do tej piosenki było... Happy Tree Friends ( ͡° ͜ʖ ͡°) Reakcją maluchów były podobno płacze i krzyki a potem interwencja rodziców u dyrektorki przedszkola, gdy dzieci opowiedziały o tym filmiku rodzicom.
Z resztą załączam
Fevx - Koleżanka opowiadała wczoraj, jak u niej w przedszkolu wybuchła afera, gdy w j...
  • 94
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Koleżanka ma psa - czarnego labradora. Koleżanka jest też zagorzałą wegetarianką, która podróżuje po Polsce w celu zdobywania wiedzy nt. roślin i prawidłowego odżywiania. W chwilach, gdy nie ma jej w rodzinnym mieście psem opiekuję się ja. I tu dochodzimy do #bekazwegetarian i #logikarozowychpaskow.
Otóż koleżanka doszła do silnego przekonania, że jej pies również jest wegetarianinem i zamiast normalnego pokarmu kupuje/przyrządza potrawy bezmięsne dla psa. Razem z
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
#czujedobrzeczlowiek
wracałem do domu i widzę że koło auta na ziemi leży jakiś starszy gość, wyglądało to tak jakby chciał zajrzeć pod samochód, ale coś mi nie pasowało , bo się przez dłuższą chwilę nie ruszał, podszedłem okazało się dziadek się przewrócił i nie umiał wstać, wołał córkę z domu ale ta niea słyszała () na szczęście usłyszała moje napieprzanie w drzwi

#coolstory
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#pasta #coolstory

"Bardzo lubię testować telemarketerów, którzy do mnie dzwonią. Właśnie zadzwoniła do mnie firma pożyczkowa, konsultantka poprosiła o weryfikację danych w celu przedstawienia oferty. Niestety, nie poradziła sobie z faktem, że rzucono na mnie zaklęcie, przez które nie mogę wypowiadać swojego imienia i nazwiska na głos."

Źródło
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Śmieszy mnie, jak moi rodzice, po kupnie nowego ekspresu, który ma na panelu różne kawy do wyboru, mówią zawsze, że zrobią mi "ekspresso" bo nie mogą przeczytać jak się dokładnie nazywa ta kawa

Jak nim mówię, że to jest espresso, a nie ekspresso, to oni uważają że się mylę, bo jak kawa z ekspresu to na pewno nazywa się ekspresso XD

#heheszki #truestory #coolstory
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wczoraj na Juwenaliach spotkałem typa w masce Polaka który zaczepiał ludzi, więc mówię do znajomych.
- Patrzcie kutwa polak, patrzcie jaki polak xDD, to co polak to ja nawet nie.
Jakieś dwa pijane ziomeczki załapały o co chodzi i zaczęli krzyczeć, Testo gdzie jesteś.
A polak podszedł i co się okazało? Że to strollowany studenciak zza granicy któremu dali te maskę xD

#truestory #coolstory
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mój stary pracuje chyba jako szpieg. Kiedyś w nocy, matka chciała go obudzić, bo strasznie chrapał i nie mogła przez to zasnąć. Szturcha go coś w bebech, popycha, aż ten się wybudza i wypala

OBCYM WYWIADOM NIE UDZIELAM ŻADNYCH INFORMACJI xD

po czym przekłada się na drugi bok i kima dalej xD
#coolstory #truestory
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie rozmawiałem, ani nie widziałem się przez pięć dni z dziewczyną, z którą coś tam bajeruje, bo nie było czasu, albo mi się nie chciało, albo wolałem robić coś innego.

Właśnie opowiedziała mi co robiła podczas tych pięciu dni. Zajęło jej to tylko półtorej godziny. xD

Opowiadałaby dalej, gdyby nie uratował mnie klient, który zaczął się do mnie dobijać. Trochę się zdziwił jak mu podziękowałem za to i dałem 5% rabatu xDDDDDD

Także
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@Mack_Lanegan ja się nie widziałem 7 dni bo nie chciało mi się do niej pisać na FB a wtedy tylko taka była możliwość i trochę czasu nie miałem ale wiem że mnie na FB stalkowala a dzisiaj spotkam się na żywo :P
  • Odpowiedz
  • 485
@Reniferus raz widziałam go wypitego na majówce jak z sąsiadami robili grilla od rana. A tak to nigdy nie był taki pijany, czasem sobie piwkował. Ale ogólnie spoko sąsiad. Jego żona zajmuje mi się kotami jak wyjeżdżam.
  • Odpowiedz
Kiedyś sprzedawałem samochód przywieziony z Anglii. Dostawałem dużo telefonów, głównie z żebraniem żeby oddać go prawie za darmo albo z marudzeniem że mają do mnie tak daleko, albo że boją się rejestrować samochód z kierownicą po prawej stronie, że urząd się nie zgodzi, będą problemy etc. Aż zadzwonił do mnie jakiś miły pan z Podkarpacia. Również miał wiele pytań i 500km do mnie. Ostatecznie skusił się na ten samochód - dobry rocznik,
  • 66
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach