Kolejny przykład ofiary "rozwoju osobistego" w moim środowisku.

Kolega od jakiegoś czasu zafascynował się tym całym coachingiem, rozwojem, motywacją... Z początku faktycznie odżył, aktywnie spędzał wolne chwile. Jednak po krótkim czasie zapragnął jeszcze więcej, uwierzył, że może wszystko. Zdecydował się nawet rzucić pracę, która go "ograniczała".

Pewnego dnia jednak - nie wiem jak i czemu - coś w nim pękło. W ciągu jednego dnia bańka prysła. Wczoraj przyszedł pożyczyć 50 złotych na jedzenie
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@effen773: @NecroYuggoth: Ok, ale nie przesada z tym kiśnięciem? Typowy kołcz znałby jeden język, miał nadwagę i mówił o językach i sylwetce. Wizerunkowo Grzesiak pierwsza klasa, 8 języków podobno zna. To jednak o czymś świadczy. Nie znam tematu dogłębnie, mogę się mylić.
  • Odpowiedz